Jak podkreślił na antenie, sytuacja jest poważna, dlatego odbył naradę z prawnikami. Zapowiedział też, że stacja spróbuje zapłacić kolejną ratę koncesji, aby dać czas na dalsze decyzje regulatorowi.
– To jest Państwa decyzja. Ja do niczego nie nakłaniam, ani nie zniechęcam. My spróbujemy zapłacić jeszcze jedną ratę, aby dać czas do namysłu Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji – powiedział.
Wyrok w sprawie Duklanowskiego
W tle całej sprawy jest także prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który utrzymał decyzję sądu pierwszej instancji w procesie wytoczonym przez byłego marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego, dziennikarzowi Tomaszowi Duklanowskiemu. Sprawa dotyczyła publikacji związanych z tak zwaną aferą kopertową.
Dziennikarz został skazany na grzywnę oraz zapłatę nawiązki i kosztów sądowych. Prezes TV Republika ostro skomentował ten wyrok.
– Tomek Duklanowski został skazany prawomocnie za to, że powiedział prawdę o niejakim Tomaszu Grodzkim – człowieku w sprawie którego dziesiątki osób zeznały, że mu wręczyły łapówkę. W przypadku Tomka Duklanowskiego jedynym świadkiem, któremu uwierzył sąd pierwszej i drugiej instancji, był były funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa – mówił na antenie.
Spór o przedawnienie i bezpieczeństwo dziennikarzy
Tomasz Sakiewicz mówił również o swojej własnej sprawie sądowej. Podkreślił, że zarówno jego postępowanie, jak i sprawa Duklanowskiego – jego zdaniem – powinny zostać uznane za przedawnione.
– Również w mojej sprawie naradzałem się z prawnikami. Obie sprawy są przedawnione (…) Takie sytuacje mamy na co dzień – stwierdził.
Prezes stacji ujawnił także, że po ostatnich wydarzeniach zdecydowano się wzmocnić ochronę dziennikarza śledczego Piotra Nisztora – nie tylko jego samego, ale również jego rodziny, ponieważ „czują się zagrożeni tym, co się wydarzyło”.
Koncesja i zarzuty wobec regulatora
Najwięcej emocji wzbudziła jednak decyzja sądu pierwszej instancji o odebraniu TV Republice koncesji naziemnej. Sakiewicz twierdzi, że sąd oparł się głównie na materiałach przedstawionych przez TVN, a nie na pełnym materiale dowodowym.
Skrytykował też działania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, twierdząc, że stacja nie ma jasnej informacji, co stanie się z pieniędzmi wpłaconymi na koncesję, jeśli decyzja zostanie uchylona.
Wyjaśnił przy tym, że nawet odebranie koncesji naziemnej nie oznacza całkowitego zniknięcia stacji z rynku. Część widzów nadal będzie mogła odbierać sygnał przez satelitę, sieci kablowe lub internet – choć dla wielu osób będzie to spore utrudnienie.
– Jeśli chcą Państwo, byśmy w przyszłym tygodniu uregulowali resztę, bardzo proszę. To jest Państwa decyzja (…) Chcą nam odebrać koncesję, bo nie mamy zgody służb specjalnych na nadawanie. Tak wygląda w tej chwili sytuacja największego nadawcy w Polsce – mówił Sakiewicz.
Czytaj też:
Stowarzyszenie dziennikarzy reaguje ws. redaktora TV Republika. „Mogą mieć motyw, by go ukarać”Czytaj też:
Stanowczy komunikat policji po materiale portalu TV Republika. „Wprowadza w błąd”
