„Dlatego chcą nam odebrać koncesję”. Prezes TV Republika mówi wprost

„Dlatego chcą nam odebrać koncesję”. Prezes TV Republika mówi wprost

Dodano: 
Tomasz Sakiewicz, TV Republika
Tomasz Sakiewicz, TV Republika Źródło: Newspix.pl / Shutterstock
Ostatnie decyzje sądu wywołały duże poruszenie wokół TV Republika. Chodzi o nieprawomocne odebranie stacji koncesji na nadawanie naziemne. W tej sprawie do widzów zwrócił się prezes stacji, Tomasz Sakiewicz.

Jak podkreślił na antenie, sytuacja jest poważna, dlatego odbył naradę z prawnikami. Zapowiedział też, że stacja spróbuje zapłacić kolejną ratę koncesji, aby dać czas na dalsze decyzje regulatorowi.

– To jest Państwa decyzja. Ja do niczego nie nakłaniam, ani nie zniechęcam. My spróbujemy zapłacić jeszcze jedną ratę, aby dać czas do namysłu Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji – powiedział.

Wyrok w sprawie Duklanowskiego

W tle całej sprawy jest także prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który utrzymał decyzję sądu pierwszej instancji w procesie wytoczonym przez byłego marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego, dziennikarzowi Tomaszowi Duklanowskiemu. Sprawa dotyczyła publikacji związanych z tak zwaną aferą kopertową.

Dziennikarz został skazany na grzywnę oraz zapłatę nawiązki i kosztów sądowych. Prezes TV Republika ostro skomentował ten wyrok.

– Tomek Duklanowski został skazany prawomocnie za to, że powiedział prawdę o niejakim Tomaszu Grodzkim – człowieku w sprawie którego dziesiątki osób zeznały, że mu wręczyły łapówkę. W przypadku Tomka Duklanowskiego jedynym świadkiem, któremu uwierzył sąd pierwszej i drugiej instancji, był były funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa – mówił na antenie.

Spór o przedawnienie i bezpieczeństwo dziennikarzy

Tomasz Sakiewicz mówił również o swojej własnej sprawie sądowej. Podkreślił, że zarówno jego postępowanie, jak i sprawa Duklanowskiego – jego zdaniem – powinny zostać uznane za przedawnione.

– Również w mojej sprawie naradzałem się z prawnikami. Obie sprawy są przedawnione (…) Takie sytuacje mamy na co dzień – stwierdził.

Prezes stacji ujawnił także, że po ostatnich wydarzeniach zdecydowano się wzmocnić ochronę dziennikarza śledczego Piotra Nisztora – nie tylko jego samego, ale również jego rodziny, ponieważ „czują się zagrożeni tym, co się wydarzyło”.

Koncesja i zarzuty wobec regulatora

Najwięcej emocji wzbudziła jednak decyzja sądu pierwszej instancji o odebraniu TV Republice koncesji naziemnej. Sakiewicz twierdzi, że sąd oparł się głównie na materiałach przedstawionych przez TVN, a nie na pełnym materiale dowodowym.

Skrytykował też działania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, twierdząc, że stacja nie ma jasnej informacji, co stanie się z pieniędzmi wpłaconymi na koncesję, jeśli decyzja zostanie uchylona.

Wyjaśnił przy tym, że nawet odebranie koncesji naziemnej nie oznacza całkowitego zniknięcia stacji z rynku. Część widzów nadal będzie mogła odbierać sygnał przez satelitę, sieci kablowe lub internet – choć dla wielu osób będzie to spore utrudnienie.

– Jeśli chcą Państwo, byśmy w przyszłym tygodniu uregulowali resztę, bardzo proszę. To jest Państwa decyzja (…) Chcą nam odebrać koncesję, bo nie mamy zgody służb specjalnych na nadawanie. Tak wygląda w tej chwili sytuacja największego nadawcy w Polsce – mówił Sakiewicz.

Czytaj też:
Stowarzyszenie dziennikarzy reaguje ws. redaktora TV Republika. „Mogą mieć motyw, by go ukarać”
Czytaj też:
Stanowczy komunikat policji po materiale portalu TV Republika. „Wprowadza w błąd”

Opracowała:
Źródło: TV Republika