W ubiegłym tygodniu Karol Nawrocki poinformował, że zawetuje ustawę wprowadzającą program SAFE. – Nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne – powiedział prezydent w wygłoszonym orędziu.
Nie trzeba było czekać długo na reakcję Donalda Tuska. „Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!” – napisał premier na portalu X (dawnym Twitterze – red.). Dzień później na nadzwyczajnym posiedzeniu gabinet Donalda Tuska przyjął uchwałę, która upoważnia ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego do reprezentowania polskiego rządu oraz podpisania w jego imieniu umowy i dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, która zostanie zaciągnięta na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Weto Nawrockiego i uchwała gabinetu Tuska. Sondaż: Polacy podzieleni ws. SAFE
W najnowszym sondażu CBOS dla „Dziennika Gazety Prawnej” sprawdzono, w jaki sposób Polki i Polacy oceniają unijny program SAFE. 43,1 proc. respondentów stoi na stanowisku, że jest on korzystny dla Polski, w tym 20,5 proc. ankietowanych ocenia go jako „bardzo korzystny”, a 22,6 proc. – „raczej korzystny”.
Przeciwnego zdania jest łączenie 39,2 proc. badanych – 14,6 proc. ocenia, że wspomniany program jest „niezbyt korzystny”, a 24,6 proc. – „bardzo niekorzystny”. 16,6 proc. respondentów nie umie jednoznacznie odpowiedzieć na tak zadane pytanie, a 1,1 proc. odmówiło udzielenia odpowiedzi. Co ważne, sondaż został przeprowadzony przed tym, gdy prezydent poinformował, że zawetuje ustawę wdrażającą SAFE.
Rosyjski wątek w atakach na SAFE? Ekspert analizuje sondaż
– Dla wielu obywateli mechanizm SAFE jest abstrakcyjny. W takich sytuacjach ludzie rzadko analizują szczegóły, a częściej reagują na emocjonalne komunikaty pojawiające się w debacie publicznej – komentuje w rozmowie z „DGP” prof. Radosław Markowski z Uniwersytetu SWPS.
W ocenie eksperta pojawiające się lawinowo przekazy w sieci, które podważają sens programu SAFE, mogą być elementem rosyjskiej dezinformacji. – W sieci widać bardzo silną falę narracji krytycznej wobec programu. Skala tej aktywności jest tak duża, że trudno uznać ją wyłącznie za spontaniczną reakcję społeczną – ocenia politolog.
Czytaj też:
Fortel Kaczyńskiego ws. Czarnka? Polacy podzieleni. Nowy sondaż dla „Wprost”Czytaj też:
Polacy-ryzykanci ignorują ostrzeżenia MSZ? Wyniki sondażu nie zostawiają złudzeń
