Przypomnijmy, ogień pojawił się we wtorek po godz. 15.00 w pobliżu wsi Kozaki na terenie powiatu biłgorajskiego. Następnie objął również tereny w powiatach zamojskim i tomaszowskim. Do tej pory spłonęło w sumie ponad 150 hektarów lasu. Mimo upływu wielu godzin służby nadal w pełni nie ugasiły pożaru.
Nagrania ujawniają skalę pożaru
W środę policja opublikowała nagrania, które pokazują skalę pożaru. Widać na nich ogień, który zajął las, a także gęste kłęby dymu i skalę zniszczeń. Jak poinformowano około godz. 15.30, „sytuacja pozostaje bardzo wymagająca, silny wiatr i zmienne warunki utrudniają prowadzenie działań zarówno w powietrzu, jak i na ziemi”.
W akcji gaśniczej biorą udział setki strażaków, wykorzystano również dwa policyjne śmigłowce S-70i Black Hawk. Jak relacjonowano, załogi śmigłowców działają na podstawie przekazywanych ze sztabów współrzędnych punktów, „co pozwala na szybkie i skuteczne reagowanie i realizowanie zrzutów wody z wykorzystaniem zbiorników Bambi Bucket, dokładnie docierając tam, gdzie dostęp z ziemi jest ograniczony lub niemożliwy. Dotychczas zrealizowano 50 takich zrzutów”.
Pożar w lubelskim. Mieszkańcy zostaną ewakuowani?
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert osób przebywających w powiecie biłgorajskim. Zaapelowano, aby nie otwierać okien i słuchać poleceń służb. W komunikacie opublikowanym w serwisie X zwrócono też uwagę, aby ograniczyć przebywanie na zewnątrz, śledzić komunikaty lokalnych władz oraz służb, a na wypadek ewakuacji przygotować dokumenty i najpotrzebniejsze leki.
Naczelnik Zarządu Lotnictwa Policji Głównego Sztabu Policji KGP, insp. pil. Robert Sitek przekazał, że jeśli będzie taka konieczność, służby są „w pełnej gotowości do przeprowadzenia ewakuacji osób z wykorzystaniem technik linowych”. Do tej pory nie ogłoszono jednak konieczności ewakuacji osób mieszkających na terenach objętych pożarem.
Czytaj też:
Samolot roztrzaskał się o ziemię, nie żyje pilot. Wcześniej gasił ogromny pożarCzytaj też:
Potężny pożar lasu. Dym widać z 70 kilometrów
