Kanał Zero zaliczył wpadkę. Poszło o rzekome słowa Zełenskiego

Kanał Zero zaliczył wpadkę. Poszło o rzekome słowa Zełenskiego

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło: Shutterstock / Juergen Nowak
Kanał Zero przedstawił go jako parlamentarzystę i zacytował wypowiedziane przez niego słowa. Kontrowersyjny polityk z Ukrainy od lat sieje w sieci tzw. fake newsy. Kim naprawdę jest Ihor Mojsiczuk? Nie jest zbyt dobrym źródłem informacji o Wołodymyrze Zełenskim.

Odkąd prezydent Zełenski podpisał dekret o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” (jednostce wojskowej) miana „Bohaterów UPA”, odtąd relacje między Warszawą a Kijowem pozostają napięte. Karol Nawrocki postanowił odebrać politykowi Order Orła Białego, ponieważ Ukraińska Powstańcza Armia wymordowała w czasie drugiej wojny światowej ok. 100 tys. Polaków (tzw. rzeź wołyńska).

Decyzja Zełenskiego oburzyła opinię publiczną. Sprawę komentowali nie tylko polscy, ale także zagraniczni politycy czy dziennikarze. Redakcja Kanału Zero postanowiła zebrać wypowiedzi najważniejszych osób, by przedstawić je widzom.

Internauci są zdania, że uzyskany efekt jest daleki od oczekiwanego.

Kanał Zero zacytował słowa „ukraińskiego deputowanego”. Od 7 lat nie ma go w parlamencie

Arleta Bojke zacytowała m.in. słowa Ihora Mojsiczuka, który zrelacjonował w mediach społecznościowych, co dziać miało się podczas jednej z narad, dotyczącej nadania jednostce wojskowej miana „Bohaterów UPA”. Zełenski, który rzekomo był obecny na spotkaniu, został ponoć poproszony o niepodpisywanie dekretu. – Pie****** Polskę i Polaków – miał gorzko uciąć temat, dając jasno do zrozumienia, że nie zamierza zmieniać podjętej już w tej sprawie decyzji.

I choć dziennikarka Kanału Zero wspomniała, że nie da się zweryfikować tego, czy Mojsiczuk mówi prawdę, to mimo to postanowiła podać tzw. fake newsa (fałszywą informację) dalej.

Portal Onet zwrócił uwagę, że kontrowersyjny polityk jest jedynym źródłem słów, które wypowiedział rzekomo Zełenski.

Co więcej – w KZ (K0) został on przedstawiony, jako parlamentarzysta. To jednak nieprawda – obecnie nie jest członkiem Rady Najwyższej Ukrainy (jego mandat wygasł w 2019 roku). Obecnie Mojsiczuk działa głównie w internecie – komentuje sprawy społeczne i polityczne. Jego wpisy zawierają często manipulacje i półprawdy. Wprowadza on do obiegu dezinformacje, a jego komentarze są często zbieżne z rosyjską propagandą. Za swoje działania na rzecz Moskwy został zresztą objęty sankcjami przez Zełenskiego.

Onet podał, że Mojsiczuk w 2015 r. został oskarżony o korupcję. Opinia publiczna znała go też z jego agresji słownej i fizyczne, którą stosował względem innych polityków.

Arleta Bojke zabrała głos. „Przepraszam, ale…”

Bojke odniosła się do całej sprawy na platformie X.

„Czy ja zrobiłam z niego autorytet i wyrocznię, czy powiedziałam, ze to nieweryfikowalne i nic nie znaczące informacje z trzeciej ręki? Chyba jednak to drugie. (...) ie powiedziałam, że były deputowany. Tu absolutnie mój błąd, przepraszam, ale wynika to z tego, że absolutnie nie skupiłam się na tym wątku” – wskazała.

Czytaj też:
Rzeczniczka MSZ Rosji odniosła się do decyzji Nawrockiego ws. Zełenskiego. Absurdalna korekta
Czytaj też:
Zełenski odesłał order Nawrockiemu. Ukraińcy nie kryją zadowolenia. “Duma narodowa i kpina z Polski”

Źródło: Onet / Kanał Zero