Obywatele Ukrainy, którzy przyjeżdżają do Polski, coraz częściej napotykają problemy przy ubieganiu się o status ochrony czasowej. Z sygnałów płynących od pracodawców i organizacji wspierających biznes wynika, że część urzędów zaczęła inaczej podchodzić do wydawania numerów PESEL ze statusem UKR.
Coraz więcej odmów dla Ukraińców. Urzędy zmieniły podejście
– Kandydat, który przyjechał do pracy do Polski bezpośrednio z Ukrainy, zaaplikował w urzędzie miasta o PESEL UKR. Otrzymał jednak PESEL ze statusem NUE. Został poproszony, domyślam się, że przez pracodawcę, czyli w tym kontekście „przez nas”, żeby tę sytuację z urzędem wyjaśnił, ponieważ według wytycznych nie ma przeciwwskazań co do tego, by otrzymał status ochrony czasowej w Polsce. Urząd stwierdził jednak, że nie pochodzi z rejonu zagrożonego bezpośrednio przez wojnę, dlatego PESEL UKR mu się nie należy – opowiadał na łamach „DGP” przedstawiciel jednej z firm, która chciała zatrudnić Ukraińca.
Według przedsiębiorców podobnych przypadków ma być więcej. Pojawiają się również informacje, że urzędy coraz dokładniej sprawdzają, czy dana osoba rzeczywiście przyjechała do Polski w związku z wojną, czy przede wszystkim z powodów zarobkowych.
Sprawa budzi niepokój, bo status UKR daje uchodźcom szereg uprawnień. Dzięki niemu mogą legalnie przebywać w Polsce, korzystać z publicznej służby zdrowia, świadczeń socjalnych oraz podejmować pracę bez konieczności przechodzenia przez skomplikowane procedury administracyjne.
Ukraińcy mogą stracić ważne uprawnienia. Eksperci wskazują problem
Problem dotyczy nie tylko osób przyjeżdżających obecnie z Ukrainy. Jak wskazują eksperci, trudności mają także ci, którzy wcześniej posiadali status UKR, ale utracili go po dłuższym wyjeździe z Polski. Po powrocie spotykają się z odmową jego przywrócenia.
Jak wyjaśnia Joanna Torbé-Jacko z Business Centre Club, po zmianach w przepisach wprowadzono kilkuletni okres przejściowy, który pozwala legalnie pracować także osobom nieposiadającym statusu UKR.
Podobnego zdania jest Michał Wysłocki z EY Polska. – Każdy legalnie przebywający obywatel Ukrainy, a zatem ten będący w Polsce zarówno w ruchu bezwizowym, jak i na PESEL UKR, może zostać zatrudniony na podstawie powiadomienia, czyli na uproszczonych zasadach – podkreśla ekspert.
W praktyce pojawia się jednak dodatkowy obowiązek dla pracodawców. W przypadku osób bez statusu UKR konieczne jest dokładniejsze sprawdzanie legalności pobytu. – Przy PESEL UKR jest to na pewno prostsze zadanie. Wystarczy tylko sprawdzić zaświadczenie z bazy PESEL. W przypadku cudzoziemców przebywających na ruchu bezwizowym pracodawca musi zweryfikować, kiedy przybył do naszego kraju, ile czasu w nim pozostaje i czy w ostatnim dniu legalnego pobytu dopuszczonego w ramach ruchu bezwizowego był w Polsce – tłumaczy Michał Wysłocki.
Czytaj też:
Burza wokół orderu dla Zełenskiego. „Potworne błędy obu prezydentów”Czytaj też:
Polska przestała być potrzebna Ukrainie i Zełenskiemu? „To są te wątpliwości, które wszyscy mamy”
