W Sądzie Najwyższym trwa kolejny spór dotyczący tzw. neosędziów. Tym razem konflikt wybuchł w Izbie Karnej, która od końca maja pozostaje bez stałego prezesa. W centrum wydarzeń znaleźli się sędziowie reprezentujący dwa przeciwstawne obozy: osoby powołane jeszcze przed zmianami w sądownictwie oraz sędziowie nominowani przy udziale obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.
Konflikt w Izbie Karnej Sądu Najwyższego. Spór o neosędziów
Przez ostatnie lata Izbą Karną kierował Zbigniew Kapiński, obecny I prezes Sądu Najwyższego. Jeszcze przed odejściem z tego stanowiska wydał zarządzenie dotyczące wniosków o wyłączenie neosędziów z orzekania. W praktyce miało ono ograniczyć możliwość rozpatrywania części takich wniosków, które opierały się na zarzutach dotyczących sposobu powołania sędziów przez neo-KRS.
Po objęciu funkcji I prezesa SN Kapiński nie doczekał się jeszcze następcy w Izbie Karnej. Do czasu decyzji prezydenta obowiązki kierującego pracami izby powierzono Piotrowi Mirkowi, jednemu z najbardziej doświadczonych sędziów w tym gronie. Jego pierwsza decyzja szybko wywołała jednak polityczno-prawną burzę.
Piotr Mirek zdecydował bowiem o wstrzymaniu wykonania wcześniejszego zarządzenia Zbigniewa Kapińskiego do czasu powołania nowego prezesa Izby Karnej. Według informacji „GW” ruch ten spotkał się z natychmiastową reakcją. Kilka dni później sędzia zrezygnował z pełnionych funkcji kierowniczych, a jego miejsce zajął Igor Zgoliński.
Zwrot w Sądzie Najwyższym. W tle spór o neosędziów
Nowy tymczasowy szef Izby Karnej nie zwlekał z działaniem. Jednym z jego pierwszych kroków było uchylenie skutków decyzji Mirka i przywrócenie zasad wprowadzonych wcześniej przez Zbigniewa Kapińskiego. Oznacza to, że część wniosków dotyczących wyłączenia neosędziów nadal nie będzie procedowana w dotychczasowy sposób.
Spór ma szczególne znaczenie, ponieważ Izba Karna pozostaje ostatnią izbą Sądu Najwyższego, w której większość stanowią sędziowie powołani przed reformami wymiaru sprawiedliwości. To właśnie tam od lat najczęściej dochodzi do sporów dotyczących statusu neosędziów i skutków ich orzeczeń.
Dodatkowe emocje budzi brak decyzji w sprawie nowego prezesa izby. Od marca na biurku prezydenta znajdują się trzy kandydatury, w tym Igora Zgolińskiego, który uzyskał największe poparcie podczas głosowania sędziów. Do tej pory nominacja nie została jednak ogłoszona. W efekcie Izba Karna pozostaje bez stałego kierownictwa, a konflikt wokół neosędziów zamiast wygasać, wchodzi w kolejną fazę.
Czytaj też:
Sądy w trudnej sytuacji. Chodzi o wyroki Trybunału KonstytucyjnegoCzytaj też:
Nowy prezes SN odpowiadana zarzuty. „Po ludzku jest to przykre”
