Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego i brak publikacji jego wyroków rodzi coraz więcej pytań o to, jak mają działać sądy w praktyce. Jak podkreśla prof. Antoni Hanusz, główny specjalista w Biurze Orzecznictwa NSA i sędzia NSA w stanie spoczynku, brak publikacji wyroku TK nie oznacza, że sądy administracyjne muszą go całkowicie ignorować.
Sądy a wyroki TK bez publikacji. Ekspert o skutkach prawnych
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” ekspert zwrócił uwagę, że nieopublikowane orzeczenia nie działają automatycznie. Sąd każdorazowo musi sam ocenić sytuację prawną. — Nie można uznać, aby nieopublikowany wyrok TK mógł samoistnie przesądzić o wyniku konkretnej sprawy — mówi prof. Hanusz.
W praktyce oznacza to, że sądy administracyjne mogą brać pod uwagę stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, nawet jeśli wyrok nie został jeszcze ogłoszony w Dzienniku Ustaw. Jednak nie jest to obowiązek automatyczny. Każda sprawa jest rozpatrywana osobno.
Ekspert tłumaczył, że jeśli TK uzna dany przepis za niezgodny z konstytucją, to sądy mogą odmówić jego zastosowania w konkretnej sprawie. Nie oznacza to jednak jego „zniknięcia” z systemu prawa.
— Odmowa zastosowania przepisu ustawowego w danej sprawie ma takie znaczenie, że sąd nie wiąże swym poglądem innych orzekających w analogicznych sprawach — wyjaśnił sędzia NSA.
Spór o Trybunał Konstytucyjny. Jak działają niepublikowane wyroki?
Wątpliwości dotyczą także sytuacji, w której wyrok TK nie został opublikowany. Czy może on być podstawą do wznowienia postępowania? Tu odpowiedź nie jest jednoznaczna. Zgodnie z przepisami konstytucji, wyrok TK co do zasady wchodzi w życie dopiero po ogłoszeniu. Jednak praktyka sądów administracyjnych nie jest jednolita. Część składów uznaje, że brak publikacji blokuje możliwość wznowienia sprawy, inne są bardziej elastyczne i wskazują na potrzebę ochrony praw jednostki.
Prof. Antoni Hanusz stwierdził, że spór dotyczy nie tylko obywateli, ale też organów administracji. W pewnych sytuacjach także one mogą powoływać się na argumentację wynikającą z niepublikowanych wyroków TK. — Ten fakt odnoszący się do interpretacji prawa może być elementem argumentacji organu administracji — wskazał ekspert.
Na razie nie ma jednak jednolitej linii orzeczniczej. Dlatego w NSA pojawiła się propozycja rozstrzygnięcia wątpliwości w szerszym składzie.
— Sądy administracyjne dostrzegają powagę problemu i od niego nie uciekają. Ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść dopiero po uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego, która ma wyznaczyć kierunek dla wszystkich składów orzekających – podsumował sędzia.
Czytaj też:
KRS wydała pilne oświadczenie. To reakcja na decyzję Waldemara ŻurkaCzytaj też:
Nawrocki został „uprzedzony”? W PiS wrze po wyborze nowego prezesa SN
