Krajowa Rada Sądownictwa wystosowała we wtorek 16 czerwca pilne oświadczenie. To pokłosie decyzji Waldemara Żurka. Minister sprawiedliwości postanowił odsunąć Łukasza Piebiaka od pracy w sądzie. W uzasadnieniu podkreślił, że powodem są poważne zarzuty, które pojawiają się w prowadzonych wobec sędziego postępowaniach.
KRS wydała oświadczenie. Chodzi o Łukasza Piebiaka
Według Waldemara Żurka „dalsze orzekanie przez sędziego mogłoby podważać zaufanie do sądu w Warszawie i wpływać na poczucie bezpieczeństwa obywateli korzystających z wymiaru sprawiedliwości” „Od sędziów wymaga się więcej, bo to oni mają stać na straży prawa, uczciwości procesu i zaufania obywateli do państwa. Nie ma świętych krów” – podkreślił minister sprawiedliwości.
Jak czytamy w komunikacie Krajowej Rady Sądownictwa, „w związku z decyzją szefa MS oraz faktem, że to KRS jest administratorem danych osobowych i odpowiada za ich ochronę, prezydium Rady podjęło decyzję o wstrzymaniu sędziemu Łukaszowi Piebiakowi dostępu do wszystkich dokumentów zawierających prawnie chronione dane osobowe do czasu zajęcia stanowiska przez Radę”.
Rzecznik prasowy KRS Jarosław Łuczaj dodał, że „prezydium postanowiło także powołać zespół, który oceni możliwość wykonywania czynności służbowych przez sędziego Łukasza Piebiaka w Krajowej Radzie Sądownictwa”.
Posiedzenie zespołu zostało zaplanowane na czwartek 18 czerwca. Decyzja ma zapaść na najbliższych obradach KRS w dniach 23-24 czerwca.
Zarzuty wobec Łukasza Piebiaka
Prokuratura prowadzi obecnie dwa śledztwa, w których przewija się nazwisko Łukasza Piebiaka. Jak poinformował resort sprawiedliwości, zgromadzone materiały mają wskazywać na możliwe poważne nieprawidłowości.
Jedno z postępowań dotyczy udziału w tzw. aferze hejterskiej, drugie – usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do miasta stołecznego Warszawy, wartego 475 tys. zł.
W 2024 roku prokuratura skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Jak dotąd nie został on rozpatrzony, ponieważ nie wyznaczono terminu posiedzenia.
Czytaj też:
Wybór nowego prezesa SN wywołał wściekłość Kaczyńskiego. „Politycy nie powinni nawet próbować” Czytaj też:
Ziobro kpi w sprawie ENA i uderza w Żurka. „Mogę wam pomóc”
