Śledztwo w sprawie „dwóch wież” zostało umorzone, a polityczna historia zatoczyła koło. To nie Jarosław Kaczyński znalazł się dziś w najtrudniejszym położeniu, lecz Donald Tusk, którego najważniejsza narracja właśnie zaczęła się chwiać.
Wtorkowa decyzja prokuratury, aby umorzyć śledztwo w sprawie „dwóch wież Kaczyńskiego” potwierdza tylko, że racja była po stronie tych nieprzekonanych do ciężaru gatunkowego publikacji, skądinąd przecież atrakcyjnej czytelniczo.
Kiedy „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł o „Dwóch wieżach” (2019 rok), akurat prowadziłem poranną audycję w radiu TOK FM. Gazeta starała się jak mogła, by przedstawić tę publikację jako przełomowy punkt w walce demokracji z PiS. Kaczyński miał runąć jak Saruman z „Władcy pierścieni”. Cóż, przyznaję, podśmiewałem się z tego przekonania, bo wielkiego potencjału afery nie wdziałem.
Tuskowi jest przykro
Źródło: Wprost
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
