Rocznica Wołynia wywołała burzę w sieci. „Gniew był dominującą emocją”

Rocznica Wołynia wywołała burzę w sieci. „Gniew był dominującą emocją”

Uroczystości przy Pomniku Ofiar Ludobójstwa w Warszawie
Uroczystości przy Pomniku Ofiar Ludobójstwa w Warszawie Źródło: PAP / Piotr Nowak
71 mln zasięgu, dominujący gniew i tysiące politycznych komentarzy. Tak wyglądała internetowa debata wokół rocznicy rzezi wołyńskiej.

Dyskusja wokół rocznicy rzezi wołyńskiej osiągnęła w internecie bardzo dużą skalę. Jak wynika z raportu ośrodka analitycznego Res Futura, publikacje dotyczące obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP dotarły łącznie do około 71 mln odbiorców.

Obchody odbyły się 11 lipca, w rocznicę tzw. krwawej niedzieli z 1943 r., uznawanej za kulminacyjny moment rzezi wołyńskiej. W wydarzeniach uczestniczyli m.in. Karol Nawrocki i Władysław Kosiniak-Kamysz.

Rocznica Wołynia. Tak wyglądała dyskusja w sieci

Według autorów raportu największy zasięg osiągały wpisy publikowane przez polityków i środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwością oraz ugrupowaniami narodowymi, w tym Konfederacją. Część z nich generowała od kilku do nawet kilkunastu tysięcy interakcji.

Analitycy zwracają również uwagę na aktywność zautomatyzowanych kont. Ocenili, że około 6 proc. całej aktywności dotyczącej rocznicy stanowiły działania botów. Miały one powielać identyczne komunikaty oraz grafiki historyczne, które wzmacniały przekaz o charakterze antyukraińskim.

Raport pokazuje, że internetową debatę zdominowały dwie narracje. Każda z nich odpowiadała za około 26 proc. wszystkich analizowanych treści. Pierwsza przekonywała, że sposób obchodzenia rocznicy jest dowodem słabości polskich władz wobec Ukrainy. Druga skupiała się na krytyce polityków, zarzucając im wykorzystywanie pamięci o ofiarach do bieżącej walki politycznej.

Znacznie rzadziej pojawiały się wpisy nawołujące do współpracy Polski i Ukrainy przy wyjaśnianiu trudnej historii. Tego typu treści stanowiły około 13 proc. dyskusji. Kolejne 9 proc. dotyczyło potrzeby rozliczenia zbrodni, a 6 proc. wskazywało, że spór historyczny może być wykorzystywany przez Rosję do pogłębiania podziałów.

W sieci wrze po rocznicy Wołynia. Tak reagowali Polacy

Autorzy raportu przeanalizowali także emocje dominujące w komentarzach internautów. Najczęściej pojawiał się gniew, który odpowiadał za 45 proc. wpisów. Jak wskazano, w wielu przypadkach rocznica stała się pretekstem do krytyki polityków różnych ugrupowań, a same wydarzenia historyczne schodziły na dalszy plan.

Wśród najczęściej powtarzających się postulatów znalazła się kwestia ekshumacji ofiar. Około 19 proc. internautów domagało się rozpoczęcia prac i zapewnienia ofiarom godnego pochówku. Z kolei 10 proc. wpisów dotyczyło delegalizacji symboliki UPA w Polsce, a 8 proc. apelowało o jednoznaczne uznanie zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo oraz potępienie kultu UPA przez władze Ukrainy.

Analitycy zauważają również, że informacje dotyczące działań na rzecz dialogu i pojednania miały zdecydowanie mniejsze zasięgi niż polityczne spory. Dotyczyło to m.in. udziału ambasadora Ukrainy w obchodach w Warszawie, wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza czy deklaracji strony ukraińskiej dotyczących ekshumacji. Zdaniem autorów raportu to właśnie konfrontacyjne treści znacznie częściej przyciągały uwagę użytkowników mediów społecznościowych.

Czytaj też:
Niemcy ostro o sporze polsko-ukraińskim. „Zełenski wykazał się niezwykłą ślepotą”
Czytaj też:
Mocne słowa Sikorskiego ws. Ukrainy. „Niektóre reakcje przypominają PZPR”

Źródło: WPROST.pl