Konflikt w Prawie i Sprawiedliwości ponownie przybiera na sile. Dzisiaj upływa termin na deklaracje członków PiS, że nie należą oni do żadnych stowarzyszeń. Piotr Müller, europoseł PiS i były rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego, wskazał polityków, których uważa za głównych „intrygantów” próbujących doprowadzić do usunięcia byłego premiera oraz jego zwolenników z partii.
Müller wystąpił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie razem z posłem Robertem Gontarzem. Politycy są związani ze stowarzyszeniem Rozwój Plus, którego założycielem jest Morawiecki.
Müller wymienia Kurskiego, Sasina i Jakiego
– Z nieznanych nam przyczyn pewna grupa intrygantów w ostatnich dniach przeprowadziła tę akcję, która próbuje wypchnąć premiera Morawieckiego i kilkudziesięciu posłów z Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził Müller.
W odpowiedzi na pytanie, kogo dokładnie ma na myśli, wskazał trzy nazwiska. – Myślę, że tych trzech najważniejszych, chociaż pewnie jest trochę więcej osób, można spokojnie wymienić. Jest to Jacek Kurski, Jacek Sasin czy Patryk Jaki – powiedział europoseł.
Müller przekonywał, że wymienieni politycy namawiają do wyrzucenia Morawieckiego z partii. Pytany o wpływy Jacka Kurskiego w PiS, odpowiedział, że były prezes TVP nadal ma „bardzo dużo do powiedzenia”. Ocenił, że jest to jeden z powodów problemów ugrupowania.
Ludzie Morawieckiego nie złożyli oświadczeń
Robert Gontarz potwierdził, że on, Müller oraz kilkudziesięciu parlamentarzystów PiS nie podpisali oświadczeń o braku przynależności do organizacji prowadzących działalność polityczną. Termin wyznaczony przez kierownictwo partii upływa w czwartek o północy.
Prezydium Komitetu Politycznego PiS zdecydowało 15 lipca, że członkowie ugrupowania muszą opuścić takie organizacje. W przeciwnym razie mają zostać wykluczeni z partii. Jacek Sasin zlikwidował stowarzyszenie Po Pierwsze Polska, natomiast Morawiecki zapowiedział kontynuowanie działalności Rozwoju Plus.
Politycy związani z byłym premierem powołują się na kwietniowe ustalenia Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego. Zakładały one, że stowarzyszenie będzie funkcjonować w ramach szerokiego obozu PiS, określanego jako partia posiadająca „dwa płuca”.
W czwartek Morawiecki ponownie spotkał się z Kaczyńskim. Rozmowa trwała około trzech godzin. Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że miała „konstruktywny” charakter, ale nie doprowadziła do rozstrzygnięcia zasadniczego sporu.
Czytaj też:
Sikorski zakpił z PiS. „Chciałbym, aby były co najmniej dwa” Czytaj też:
Sasin ujawnił, ilu posłów chce zostać w PiS. „Te dwa płuca generują nierówny oddech”
