Białoruś alarmuje o możliwym zamachu w Polsce. MSZ zabiera głos

Białoruś alarmuje o możliwym zamachu w Polsce. MSZ zabiera głos

Dodano: 
Siedziba MSZ w Warszawie
Siedziba MSZ w Warszawie Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Polska otrzymała z Białorusi informację o możliwym zamachu terrorystycznym. MSZ potwierdza alert, ale nie ujawnia żadnych szczegółów działań.

Polskie władze potwierdziły, że otrzymały od strony białoruskiej informację o możliwym zagrożeniu terrorystycznym na terytorium Polski. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił jednak, że kwestie bezpieczeństwa nie będą publicznie omawiane.

Białoruś przekazała Polsce ostrzeżenie. MSZ potwierdza

Białoruskie MSZ poinformowało, że podczas spotkania z polskim chargé d'affaires w Mińsku przekazano wiadomość o możliwym zamachu, do którego miałoby dojść w Polsce. Według strony białoruskiej za przygotowaniem ataku może stać osoba przebywająca na terytorium naszego kraju, wcześniej skazana na Białorusi i niedawno pozbawiona przez polskie władze dodatkowej ochrony oraz prawa pobytu.

We wtorek Maciej Wewiór potwierdził, że Warszawa otrzymała takie informacje. Zaznaczył jednak, że Polska nie będzie publicznie mówić o tym, jakie środki bezpieczeństwa są uruchamiane w podobnych sytuacjach. Równie oszczędny był w odpowiedzi na pytania o możliwą tożsamość potencjalnego sprawcy.

— Nie ogłaszamy przygotowań do działań dotyczących bezpieczeństwa Polski. Otrzymaliśmy te informacje (od Białorusi – red.). Mogę to potwierdzić. Nie będziemy jednak publicznie omawiać, jakie środki bezpieczeństwa Polska podejmuje w takich sytuacjach — powiedział rzecznik polskiego MSZ.

Polskie służby traktują sprawę poważnie

Wcześniej po ujawnieniu sprawy rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zapewnił, że wszystkie sygnały o możliwych zagrożeniach są traktowane z należytą powagą i stanowczością. To sugeruje, że ostrzeżenie od Białorusi zostało objęte standardowymi procedurami bezpieczeństwa, choć ich zakres pozostaje niejawny.

Sprawa od początku budzi duże zainteresowanie nie tylko ze względu na samą treść ostrzeżenia, lecz także z uwagi na jego źródło. Komunikat pojawił się po stronie białoruskiego MSZ i został nagłośniony przez państwową agencję BelTa. Polska potwierdza jedynie, że alert otrzymała, ale nie przesądza publicznie ani o jego wiarygodności, ani o dalszych ustaleniach.

Czytaj też:
Polka ofiarą ataku w Niemczech. MSZ zabrał głos
Czytaj też:
Niespokojnie na granicy z Białorusią. Żołnierze sięgnęli po broń

Źródło: Onet.pl / WPROST.pl