Sojusznicy spotkali się w środę 12 sierpnia w Brukseli, aby omówić ostatnie naruszenia przestrzeni powietrznej Polski i Rumunii oraz incydenty z udziałem dronów. W komunikacie NATO podkreślono pełną solidarność z państwami, których dotyczyły zdarzenia.
NATO: Rosja ponosi pełną odpowiedzialność
Według Sojuszu odpowiedzialność za naruszenia ponosi Rosja. Jej działania określono jako „niebezpieczne i niedopuszczalne”. Zaznaczono również, że świadczą one o rosnącej skłonności Moskwy do podejmowania ryzyka.
Do ustaleń spotkania odniósł się na platformie X minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. “Państwa NATO podkreślają, że Rosja ponosi za nie pełną odpowiedzialność. Jeszcze raz potwierdzona została solidarność Sojuszu i gotowość do podjęcia nowych działań wzmacniających bezpieczeństwo m.in. na wschodniej flance NATO i Morzu Bałtyckim” – napisał szef MON.
„NATO jest gotowe bronić się przed każdą agresją” – dodał Kosiniak-Kamysz.
Sojusz wzmocni obronę wschodniej flanki
W oficjalnym komunikacie Sojusz nie wskazuje na razie konkretnych nowych operacji ani dodatkowych sił, które miałyby zostać skierowane do Polski. Zapowiedziano jednak dalsze wzmacnianie zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej – od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne.
Jak informują media, według dowództwa NATO w Brunssum liczba misji myśliwców na wschodniej flance wzrosła o ponad 250 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. W połowie lipca polskie samoloty bojowe interweniowały przez trzy dni z rzędu.
Sojusznicy ponownie zadeklarowali również pełne poparcie dla Ukrainy oraz obrony jej niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej.
Czytaj też:
Obóz Nawrockiego triumfuje po decyzji prokuratury. „Prawda się obroniła” Czytaj też:
Operacja Rosji pod fałszywą flagą na terenie NATO? Gen. Pawlikowski: To mnie niepokoi
