Kulisy dymisji zastępczyni Trzaskowskiego. „Aldona, miałaś pecha”

Kulisy dymisji zastępczyni Trzaskowskiego. „Aldona, miałaś pecha”

Aldona Machnowska-Góra
Aldona Machnowska-Góra Źródło: Facebook / Aldona Machnowska-Góra
Aldona Machnowska-Góra ujawniła kulisy odejścia z warszawskiego ratusza. Twierdzi, że Rafał Trzaskowski oczekiwał jej dymisji.

Była wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra opowiedziała o krótkiej rozmowie z Rafałem Trzaskowskim, która poprzedziła jej odejście ze stanowiska. Z jej relacji wynika, że prezydent miasta wezwał ją do gabinetu rano, tuż przed konferencją prasową poświęconą aferze w Szpitalu Południowym.

Dziennikarka Onetu Magdalena Rigamonti stwierdziła, że spotkanie trwało zaledwie cztery minuty. Machnowska-Góra zastrzegła, że nie mierzyła czasu, potwierdziła jednak, że prezydent oczekiwał od niej rezygnacji.

„Aldona, miałaś pecha”

Według relacji byłej wiceprezydent Trzaskowski powiedział podczas spotkania, że należy podjąć decyzje i wziąć odpowiedzialność za sytuację. Machnowska-Góra zadeklarowała wówczas, że złoży dymisję, choć – jak przyznała – nie spodziewała się wcześniej takiego obrotu spraw.

Polityczka miała powiedzieć prezydentowi, że nie czuje się winna nieprawidłowościom w Szpitalu Południowym. – Aldona, miałaś pecha, że byłaś w radzie nadzorczej – odpowiedzieć miał Trzaskowski.

Machnowska-Góra przekonywała, że decyzja była dla niej niesprawiedliwa, ale wymagała jej sytuacja polityczna. – Trochę jestem kozą ofiarną – przyznała.

Formalnie była wiceprezydent sama złożyła rezygnację, jednak z jej relacji wynika, że takie było wyraźne oczekiwanie Trzaskowskiego. Rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło za porozumieniem stron, z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. – Godnie i z honorem złożyłam dymisję – podkreśliła.

Mencina pozostał w warszawskim ratuszu

Machnowska-Góra zasiadała przez około 10 miesięcy w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Jednocześnie jako zastępczyni prezydenta Warszawy odpowiadała przede wszystkim za kulturę i politykę społeczną. Za pracę w radzie otrzymywała – według informacji przekazanych przez nią Onetowi – 3,5 tys. zł netto miesięcznie.

Po aferze stanowisko zachował natomiast wiceprezydent Tomasz Mencina, któremu podlegały miejskie spółki, w tym Szpital Południowy. Zapytana o tę różnicę Machnowska-Góra nie chciała bezpośrednio oceniać decyzji, stwierdzając jedynie, że każdy ma własne poczucie odpowiedzialności i przyzwoitości.

Była wiceprezydent oceniła, że przed podjęciem decyzji personalnych należało poczekać na wyniki kontroli. Zwróciła także uwagę, że wraz z nią odeszła Renata Kaznowska, która nadzorowała stołeczną politykę zdrowotną, ale również nie sprawowała bezpośredniego nadzoru nad miejskimi spółkami.

Machnowska-Góra dopuściła możliwość, że przy podejmowaniu decyzji mógł zadziałać stereotyp, zgodnie z którym kobiety częściej biorą na siebie odpowiedzialność.

Była wiceprezydent broni swojej pracy w radzie

Machnowska-Góra podkreśliła, że rada nadzorcza nie kontrolowała wynagrodzeń poszczególnych lekarzy ani spraw kadrowych w szpitalu. Jej kompetencje obejmowały przede wszystkim powoływanie i odwoływanie zarządu oraz kontrolowanie procesów finansowych i gospodarczych.

Jak zaznaczyła, rada odwołała prezes szpitala i dyrektora medycznego po uzyskaniu informacji o nieprawidłowościach. Jednocześnie przyznała, że z perspektywy czasu zastanawiała się, czy rada nadzorcza nie powinna działać bardziej aktywnie.

Machnowska-Góra zasugerowała również, że nagłośnienie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym mogło być wykorzystywane politycznie w związku z przygotowaniami do referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego. Zastrzegła jednak, że nie usprawiedliwia to osób, które łamały prawo lub wykorzystywały wady systemu ochrony zdrowia.

Trzaskowski mówił o „najwyższych standardach”

Rafał Trzaskowski poinformował 3 lipca o przyjęciu rezygnacji Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. W oficjalnym komunikacie ratusza zaznaczono, że dymisje nie przesądzają o winie byłych wiceprezydent.

Prezydent Warszawy tłumaczył wówczas, że osoby sprawujące funkcje publiczne powinny być rozliczane według najwyższych standardów odpowiedzialności. Zapowiedział także odpartyjnienie miejskich spółek, wzmocnienie procedur antykorupcyjnych oraz dodatkowe kontrole w miejskich szpitalach.

Czytaj też:
Przełom w warszawskim ratuszu. Trzaskowski ujawnił nazwiska wiceprezydentek
Czytaj też:
Twórczyni OnlyFans w kampanii o Powstaniu. „Sufit nie spadł na głowę?”

Źródło: WPROST.pl / Onet, Zero.pl, Urząd M. St. Warszawy