Sensacja przed wyborami w Krakowie. Kilku kandydatów odpadło

Sensacja przed wyborami w Krakowie. Kilku kandydatów odpadło

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wybory samorządowe w Krakowie
Wybory samorządowe w Krakowie Źródło: Shutterstock / ArtStudio
Wybory prezydenta Krakowa przyniosły pierwszy zwrot. Miejska Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji kilku kandydatów.

Wybory prezydenta Krakowa odbędą się przedterminowo. Kandydaci mieli czas na zgłoszenie swoich kandydatur do czwartku 3 września.

Gibała z problemami przed wyborami w Krakowie

Aby wystartować w wyborach, trzeba było zebrać co najmniej 3 tys. podpisów mieszkańców. Do każdego podpisu należało dołączyć dane wyborcy, w tym numer PESEL i adres zamieszkania.

Z problemem dotyczącym podpisów musiał zmierzyć się Łukasz Gibała, radny Krakowa i lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. Miejska Komisja Wyborcza zakwestionowała ponad 3 tys. podpisów złożonych przez jego komitet. Powodem był brak słowa „Kraków” w rubryce z adresem zamieszkania.

Ostatecznie polityk zebrał jednak dodatkowe podpisy i uzupełnił brakującą liczbę. „Skala waszego zaangażowania i pomocy była bezprecedensowa – w 3 dni zebraliśmy więcej podpisów niż którykolwiek z naszych rywali przez 3 tygodnie” – napisał w mediach społecznościowych.

Zwrot przed wyborami w Krakowie. Banaś nie wystartuje

Nie wszystkim kandydatom udało się spełnić wymagania. Miejska Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji Mariana Banasia, byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Z ponad 5,5 tys. złożonych podpisów, tylko 2552 było ważnych.

Komisja odrzuciła zgłoszenia dwóch innych osób: Stanisława Kułachy i Marty Ratuszyńskiej. Oboje odwołali się od tych decyzji do Komisarza Wyborczego w Krakowie.

Gigantyczny problem ma też Bartosz Bocheńczak z Konfederacji, który najprawdopodobniej złożył zbyt mało podpisów. Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl poinformował, że komisja nadal weryfikuje podpisy złożone przez troje kandydatów. Oprócz działacza Konfederacji chodzi o Darię Gosek-Popiołek (Lewica) i Sławomira Pietrzyka (SDPL). Decyzje będą podjęte we wtorek.

„Nie będę snuł teorii spiskowych, szukał winnych ani przerzucał odpowiedzialności na kogokolwiek. Uważałem, że złożenie niemal 5000 podpisów zapewni nam wystarczający margines bezpieczeństwa. Jak się okazało, pomyliłem się” – przyznał Bartosz Bochńczak w mediach społecznościowych.

„System jest, jaki jest. Zasady były znane, a naszym obowiązkiem było zebrać większą liczbę podpisów i jeszcze dokładniej zweryfikować je przed złożeniem. Powinniśmy byli poświęcić temu więcej uwagi. Jako kandydat ponoszę za to pełną odpowiedzialność. Zawaliłem” – dodał.

W efekcie Sławomir Mentzen poinformował, że odwołuje Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego, a także „zawiesza wszystkie osoby pełniące funkcje w strukturach krakowskich oraz przekazuje ich sprawy do sądu partyjnego, który ustali indywidualną odpowiedzialność za tę katastrofę”.

Wybory w Krakowie. Kto wystartuje?

Na razie zarejestrowano Michała Drewnickiego (PiS), Monikę Piątkowską (KO i PSL), Jana Hoffmana (jeden z inicjatorów majowego referendum) i Aleksandrę Owcę (partia Razem) oraz Łukasza Gibałę.

Wybory odbędą się w niedzielę 27 września.

Czytaj też:
Gorąca debata przed wyborami w Krakowie. Owca przyniosła rywalce biały stołek

Źródło: Love Kraków, Interia