Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś – poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości przekroczył granicę zaledwie kilka miesięcy po odzyskaniu wolności i przyjeździe do Polski. Wcześniej wielokrotnie zapowiadał, że docelowo chce ponownie zamieszkać w rodzinnym Grodnie.
Białoruskie władze nie dały mu żadnych gwarancji bezpieczeństwa. Poczobut podkreślał jednak, że na Białorusi pozostały bliskie mu osoby oraz działacze Związku Polaków na Białorusi, z którymi chce kontynuować pracę.
– Pojadę zobaczyć nasz dawny dom. Odwiedzę cmentarz. Bardzo chciałem to zrobić – powiedział „Wyborczej” przed wyjazdem. Jak tłumaczył, chce spotkać się z ludźmi, których nie widział przez pięć lat. – Znalazłem się w sytuacji, której każdy by się bał. I ja się boję. Ale w życiu nie należy kierować się strachem – dodał.
Poczobut wrócił mimo zmiany planów ZPB
Powrót pozostawał aktualny także po przełożeniu zjazdu Związku Polaków na Białorusi. Wydarzenie miało odbyć się 13 września, ale ze względów bezpieczeństwa przeniesiono je na marzec 2027 roku. Poczobut zaznaczał, że jego decyzja nie była uzależniona wyłącznie od terminu zjazdu.
Dziennikarz tłumaczył, że znaczną część życia poświęcił działalności na rzecz polskiej mniejszości i nie zamierza odcinać się od ludzi, którzy pozostali na Białorusi. Jeszcze podczas pobytu w Polsce mówił, że przyjazd do Grodna będzie dla niego naturalnym powrotem do domu, choć zdaje sobie sprawę z możliwych konsekwencji.
Pięć lat w białoruskich więzieniach
Andrzej Poczobut został zatrzymany w marcu 2021 roku. Białoruskie władze zarzuciły mu między innymi „wzniecanie nienawiści” oraz działania zagrażające bezpieczeństwu państwa. W lutym 2023 roku skazano go na osiem lat kolonii karnej. Polska oraz organizacje broniące praw człowieka uznawały proces za polityczny.
Większość kary Poczobut odbywał w kolonii karnej w Nowopołocku. Na wolność wyszedł 28 kwietnia 2026 roku w ramach międzynarodowej wymiany więźniów, po czym trafił do Polski. Łącznie za kratami spędził ponad pięć lat.
Pomimo uwolnienia od początku podkreślał, że zamierza wrócić na Białoruś. Teraz, jak podała „Gazeta Wyborcza”, zrealizował te zapowiedzi i ponownie znalazł się w Grodnie.
Czytaj też:
Nawrocki potwierdza spotkanie z Trumpem. „Relacje zostaną odświeżone” Czytaj też:
Poczobut chce wrócić na Białoruś. Wiceszef MSWiA: „Sytuacja dla Polski trudna”
