MON zwiększy liczbę polskich żołnierzy w Afganistanie?

MON zwiększy liczbę polskich żołnierzy w Afganistanie?

Fot. MON
Na podstawie opracowanych na zlecenie MON ekspertyz powstanie strategia dalszej obecności polskich żołnierzy w Afganistanie, określająca także warunki zakończenia misji - powiedział minister obrony narodowej Bogdan Klich. Minister nie wykluczył również, że wiosną przyszłego roku kontyngent w Afganistanie zwiększy się o kolejnych 200 żołnierzy.
- Powstały dwie ekspertyzy - polityczna i wojskowa. Zapoznałem się z nimi, z częścią uwag się zgadzam, do innych podchodzę krytycznie - zdradził minister. Dodał, że ekspertyzy powstały, by lepiej przygotować strategię polskiej obecności w Afganistanie, a ta musi zawierać także "strategię wyjścia". - Osobiście uważam, że nie powinniśmy określać daty, to zwiększyłoby zagrożenie naszego kontyngentu, będąc zachętą dla przeciwnika do ataków - powiedział Klich.

Bez daty wyjścia

Klich opowiedział się za "podejściem natowskim" do misji. Jego zdaniem należy najpierw określić sytuację, która może uzasadniać decyzję o zakończeniu misji. - W Afganistanie powinny decydować te same kryteria co w Iraku - stabilność administracji, zdolność policji i wojska do zapewnienia bezpieczeństwa - powiedział szef MON. Dodał, że kiedy sformułowana na ich podstawie strategia dalszej obecności polskich żołnierzy w Ghazni zostanie przedstawiona premierowi i ministrowi spraw zagranicznych, będzie można rozpocząć dyskusję z udziałem ośrodka prezydenckiego.

Przejąć inicjatywę

- Na razie jestem przekonany do pewnych założeń. Po pierwsze, uważam, że Polska musi osiągnąć w Afganistanie sukces. Wszystkie decyzje muszą służyć wzmocnieniu naszego kontyngentu, tak by w ciągu najbliższego roku przejąć inicjatywę - powiedział Klich. - Po drugie, jestem przekonany, że ewentualne wzmocnienie naszego kontyngentu musi wynikać z oceny sytuacji - dodał.

Niebezpieczny sierpień

Klich przypomniał, że statystycznie najgroźniejszym dla polskich żołnierzy miesiącem jest sierpień - w tym roku w sierpniu doszło do ponad 200 incydentów, podczas gdy we wrześniu było ich ponad 60. - Zakładam, że zagrożenie będzie się utrzymywać na poziomie jednej trzeciej tego, co w sierpniu i połowy tego, co było wiosną. Największe zmasowanie ataków talibów już za nami; należy uznać, że ten trend utrzyma się w październiku i listopadzie - stwierdził Klich.

- Mamy informacje, że talibowie zużyli większość amunicji i improwizowanych ładunków wybuchowych, i będą musieli odtwarzać swoje zapasy - powiedział Klich. Podkreślił, że osiem operacji przeprowadzonych przez polskich żołnierzy w Ghazni - w tym najbardziej znane Over the Top, Orle Pióro i Clean Space "poważnie uszczupliły zapasy i siły osobowe talibów".

Zima nasza

Minister przyznał, że tegoroczna aktywność talibów jest większa niż przed rokiem, ale - podkreślił - więcej jest w Afganistanie polskich żołnierzy. - Nie widzę powodu, by przerzucać odwód strategiczny do Afganistanu - można uznać, że zimą aktywność talibów będzie tradycyjnie mniejsza, ale to nie znaczy, że możemy przespać ten okres. Talibowie nie zapadają w sen zimowy, lecz reorganizują struktury, uzupełniają wyposażenie. Dla naszego kontyngentu zima to czas przygotowań do zwiększonej aktywności wiosną - zaznaczył. Według ministra momentem kiedy będzie można rozważać wysłanie 200-osobowego odwodu strategicznego do Afganistanu, jest przełom lutego i marca - przed przybyciem siódmej zmiany polskiego kontyngentu ISAF.

PAP, arb

Czytaj także

 2
  • Gośc IP
    Do czego ten sukces w  Awganistanie jest Polsce porzebny. W  kraju brakuje pieniędzy na  modernizację armii, na  Białorusi potężne ćwiczenia. Polska Armia ma  zapewniać bezpieczeństwo Polsce a nie Awganistanowi. Cała ta  wyprawa do  Awganistanu to  jakaś paranoja.
    • pacyfista IP
      Wszyscy są przeciw wojnie w Iraku i Afganistanie, a głosują na partie, które naszych chłopaków wysłały na wojną o ropę dla USA! Pamiętajcie: PO,PiS,SLD 3/4 społeczeństwa!