"Tusk nie kandydując wzmocnił PO"

"Tusk nie kandydując wzmocnił PO"

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Donald Tusk (fot. Wprost) Źródło: Wprost
- Rezygnacja ze startu w wyborach prezydenckich wzmocniła Donalda Tuska, ustawiła go w roli superarbitra ponad bieżącymi sporami. Polakom najwyraźniej się to spodobało, a ponieważ Tusk jest twarzą Platformy, to i Platforma zyskała - w taki sposób dr Mikołaj Cześnik, socjolog z PAN i SWPS wyjaśnia sondażowe "odbicie się" PO. Partia Tuska zyskała w sondażach prowadzonych przez OBOP, CBOS i PBS DGA.
Mogłoby się wydawać, że niejasne wyjaśnienia Ryszarda Sobiesiaka i "rozwojowość" afery hazardowej w połączeniu z wycofaniem się Donalda Tuska z kampanii prezydenckiej, które PiS uważa za ucieczkę przed odpowiedzialnością za aferę osłabi Platformę. Tymczasem w lutym partia ta zyskała w sondażach od ośmiu (w sondażu OBOP) do trzech procent (w sondażu PBS DGA). Poparcie traci natomiast opozycja - zarówno PiS jak i SLD.

Dr Cześnik wskazuje, że Tusk sprytnie odwrócił uwagę opinii publicznej od afery koncentrując ją na spekulacjach kto zostanie kandydatem PO na prezydenta. W ostatnim czasie media koncentrują się, dzięki prawyborom w PO, na dwóch czołowych politykach Platformy - Radosławie Sikorskim i Bronisławie Komorowskim - tworząc wrażenie, że walczą oni nie o nominację partii, lecz o prezydenturę.

- Poparcie dla partii - gdy spojrzeć na ostatnie dwa lata - jest stabilne, czasem - jak teraz - zdarzają się niewielkie skoki. Ta stabilizacja wynika z nikłego zainteresowania polityką. Z moich badań wynika, że polityką interesuje się zaledwie 15 proc. Polaków. I jak się okazuje to Platforma najlepiej się w tej sytuacji odnajduje. Miłość do PO nie jest intensywna, jej rządy nie są jakoś wyjątkowo udane, ale opozycja nie umie zaoferować niczego lepszego - komentuje całą sprawę prof. Jacek Raciborski.

"Gazeta Wyborcza", arb


 6

Czytaj także