Lech przegrał i odpadł

Lech przegrał i odpadł

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. Forum) 
Lech Poznań przegrał w Bradze ze Sportingiem 0:2 (0:2) w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej i odpadł z rozgrywek. Pierwsze spotkanie na własnym stadionie mistrz Polski wygrał 1:0.
Przygoda Lecha w europejskich pucharach zakończyła się - podobnie jak dwa lata temu - na 1/16 finału. Mistrzom Polski nie wystarczyła jednobramkowa zaliczka z Poznania. Po słabym spotkaniu Lechici przegrali w Bradze z wicemistrzem Portugalii - Sportingiem 0:2.

Braga zaczęła...

Gospodarze zgodnie z oczekiwaniami ruszyli do natarcia od pierwszego gwizdka szwedzkiego arbitra. Piłkarze Sportingu potrzebowali zaledwie ośmiu minut, by odrobić straty z pierwszego spotkania. Na bramkę z trudnej pozycji strzelał Hugo Viana, ale piłka sprawiła sporo kłopotów Krzysztofowi Kotorowskiemu, który odbił ją pod nogi Alana. Brazylijski napastnik bez kłopotów kopnął do siatki.

Lechici, choć doskonale zdawali sobie sprawę, że początek spotkania właśnie tak może wyglądać, nie potrafili zneutralizować ataków przeciwnika. Poznaniacy - w mocno eksperymentalnym ustawieniu - w pierwszej połowie nie potrafili zagrozić bramce Artura. Trener Kolejorza Jose Maria Bakero "na szpicy" postawił Bośniaka Semira Stilica, a najlepszy snajper Artjoms Rudnevs pojawił się na lewej pomocy. Efekt takiego rozwiązania był mizerny, a łotewski napastnik jeszcze przed przerwą wrócił na "swoją" pozycję.

...Braga kontynuowała...

Lech atakował chaotycznie, a tymczasem Portugalczycy mieli okazje do podwyższenia rezultatu. W 28 minucie na bramkę Kotorowskiego groźnie uderzył Garcia, ale tym razem bramkarz Kolejorza dobrze wypiąstkował piłkę. Poprawka Heldera Barbosy trafiła w debiutującego w europejskich pucharach, a pozyskanego w zimie z Lechii Gdańsk Huberta Wołąkiewicza. Aktywniejsi Portugalczycy w 36 min. podwyższyli rezultat. Bartosz Bosacki stracił piłkę na rzecz Barbosy, który idealnie dograł do wychodzącego na czystą pozycję Limy, a ten zmylił Kotorowskiego.

Dopiero pod koniec pierwszej połowy Lechowi udało się poważniej zagrozić bramce rywali - najpierw Artur niepewnie interweniował po uderzeniu Seweryna Gancarczyka, a po chwili Bosacki główkował tuż nad poprzeczką. Poznaniacy odważniej zagrali po przerwie, ale nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji. Najlepszą okazję na zdobycie kontaktowego gola miał Marcin Kikut - po jego dośrodkowaniu jeden z obrońców Sportingu odbił piłkę i o mały włos zaskoczyłby własnego bramkarza. Artur dość przypadkowo zdołał odbić piłkę.

...Lech nie umiał skończyć

W drugiej połowie gospodarze nie kwapili się do odważniejszych ataków. Strzały Custodio i Hugo Viany nie sprawiły większych kłopotów Kotorowskiemu. Im bliżej było końca meczu, tym gospodarze bardziej szanowali piłkę. Ostatnie minuty goście kończyli mecz w dziesiątkę - za faul czerwoną kartką ukarany został Marcin Kikut. Mimo to, grając w osłabieniu, lechici mieli najlepszą okazję na zdobycie gola, który zapewniłby im awans. W ostatniej minucie, po podaniu Sergieja Kriwca, Rudnevs mógł pokonać bramkarza Sportingu, ale ten lekko musnął piłkę i ta minęła słupek. Po rzucie rożnym Wilk uderzył z ponad 20 metrów, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

W kolejnej rundzie Sporting Braga zmierzy się z Liverpoolem, który wyeliminował praską Spartę.

- Przez pierwsze 20 minut nie potrafiliśmy "wejść" w to spotkanie. Przeciwnik lepiej operował piłką i na dobra sprawę stworzył dwie sytuacje do przerwy i strzelił dwie bramki. Co do taktyki, całą odpowiedzialność biorę na siebie. Takie ustawienie, w jakim zaczęliśmy spotkanie, wydawało mi się po prostu optymalne. W dwumeczu Braga była lepsza, a nam pozostaje skupić się na rewanżowym meczu Pucharu Polski i na lidze - powiedział trener Lecha Poznań Jose Maria Bakero.

Sporting Braga - Lech Poznań 2:0 (2:0)

Bramki: Alex (8), Lima (36).

Czerwona kartka: Marcin Kikut (Lech, 87, za faul). Żółte kartki: Kaka (Sporting); Jakub Wilk, Seweryn Gancarczyk (Lech).

Sędziował: Markus Stroembergsson (Szwecja). Widzów: 10 000.

Sporting: Artur - Miguel Garcia, Kaka, Alberto Rodriguez, Silvio - Custodio, Hugo Viana, Mossoro (69. Leandro Salino) - Alan (82. Elderson), Lima, Helder Barbosa (68. Paulo Cesar)

Lech: Krzysztof Kotorowski - Hubert Wołąkiewicz (61. Jacek Kiełb), Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Seweryn Gancarczyk - Marcin Kikut, Dmitrije Injac (46. Jakub Wilk), Sergiej Kriwiec, Ivan Djurdjevic - Semir Stilic (71. Vojo Ubiparip), Artjoms Rudnevs

zew, PAP