Prokuratura: pasażerowie Jaka-40 mają status pokrzywdzonych

Prokuratura: pasażerowie Jaka-40 mają status pokrzywdzonych

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Jak-40 (fot. Wikipedia)
Pasażerowie Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 roku lądował w Smoleńsku przed katastrofą Tu-154M, mają status pokrzywdzonych w śledztwie wyłączonym niedawno z głównego postępowania w sprawie katastrofy.

Od końca marca w odrębnym postępowaniu badana jest sprawa lądowania na lotnisku w Smoleńsku polskiego samolotu Jak-40 z kilkunastoma pasażerami - m.in. dziennikarzami - na pokładzie, którzy mieli obsługiwać uroczystości w Katyniu. Jak-40 wylądował kilkadziesiąt minut przed katastrofą polskiego Tu-154M. W chwili jego lądowania warunki na lotnisku były już bardzo trudne. 

Zawiadomienia wysłane

- Stosowne zawiadomienia o przysługującym statusie pokrzywdzonych zostały już wysłane do tych osób - powiedział kpt. Marcin Maksjan z NPW. Dodał, że według prawa pokrzywdzonym jest osoba, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Zaznaczył, że w wyłączonej sprawie "jest badany wątek, czy było bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w trakcie lądowania Jaka-40, więc z mocy prawa pasażerowie tego samolotu są uznani za pokrzywdzonych".

Pod koniec lutego do prokuratury wojskowej wpłynęło zawiadomienie dowódcy Sił Powietrznych gen. Lecha Majewskiego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez załogę tego samolotu. Wskazano w nim, że załoga wykonała lądowanie w warunkach atmosferycznych poniżej minimalnych, do których była wyszkolona, czym mogła naruszyć przepisy wykonywania lotów. Według komisji Dowództwa Sił Powietrznych, która badała incydent lotniczy z udziałem Jaka-40, wylądował on przy podstawie chmur 60 m i widzialności poniżej kilometra. Warunki minimalne dla lotniska w Smoleńsku to widzialność 1000 m i podstawa chmur - 100 m.

Status z mocy prawa

Status pokrzywdzonego - jak przypomniał Maksjan - przysługuje z mocy prawa; taka osoba ma możliwość zapoznania się z aktami, składania wniosków dowodowych oraz ustanowienia pełnomocnika. Pokrzywdzeni związani są tajemnicą śledztwa, tak jak każda inna osoba dopuszczona do akt przez prokuraturę.

W głównym śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej prowadzonym przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie lista pokrzywdzonych - głównie bliskich ofiar katastrofy - obejmuje już około 200 osób. Reprezentuje ich prawie 30 pełnomocników. Rodziny ofiar mogą także występować jako pokrzywdzeni w śledztwie prowadzonym przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Prokuratura rosyjska informowała, że ponad 70 bliskich otrzymało taki status.

Rodziny nie są pokrzywdzone

Rodziny ofiar katastrofy - jak poinformowała we wtorek Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga - nie mają natomiast statusu pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym wątku organizacji lotów do Smoleńska 7 i 10 kwietnia ubiegłego roku. Wątek ten został także wyłączony w końcu marca z głównego śledztwa dotyczącego katastrofy i jest prowadzony przez cywilną prokuraturę. Prokuratorzy zapewniają jednak, że jeśli w tym postępowaniu bliscy złożą wniosek, uzyskają dostęp do akt.

NPW potwierdziła także, że w drugiej połowie kwietnia planowany jest przyjazd do Polski grupy rosyjskich prokuratorów w związku ze śledztwem, które w sprawie katastrofy prowadzi tamtejsza prokuratura. O umożliwienie udziału swoich prokuratorów w przesłuchaniach świadków na terenie Polski rosyjska prokuratura poprosiła w wysłanym w ostatnim czasie wniosku o pomoc prawną. - Najprawdopodobniej przyjedzie do Polski trzech przedstawicieli Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej; przybędą oni do Polski 16 kwietnia, nadal trwa jeszcze ustalanie szczegółów przyjazdu - powiedział kpt. Maksjan.

pap, ps

 4

Czytaj także