Lipiński: PiS walczy o samodzielną większość w Sejmie

Lipiński: PiS walczy o samodzielną większość w Sejmie

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Adam Lipiński (fot. FORUM)
- Walczymy nie tylko o najlepszy wynik, ale też o samodzielną większość w parlamencie. Już przekroczenie 40 proc. poparcia taką większość, pełną władzę w Sejmie, może nam dać - mówi w rozmowie z "Polską The Times" wiceprezes PiS Adam Lipiński. Dodaje, że jeśli takiej większości PiS-owi zdobyć się nie uda nie jest wykluczone, że w "krótkim czasie" dojdzie do przyspieszonych wyborów.
Polityk PiS uważa, że po wyborach najbardziej prawdopodobne są dwa warianty - samodzielne rządy PiS, lub koalicja PO-SLD. - Już dziś PO rządzi z lewicą w większości sejmików wojewódzkich. Dlaczego więc Tuskowi miałoby się nie opłacać rządzić krajem z SLD? - pyta. Dodaje, że również PiS jest w stanie znaleźć koalicjantów. Jakich? O tym Lipiński mówić nie chce - zaznacza tylko, że PiS wyklucza koalicję z Sojuszem Lewicy Demokratycznej.

Pytany o wyborczą przemianę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, Lipiński podkreśla, że "wybory rządzą się swoimi prawami". - Tu nie może być zbyt dużo emocji, nie może być tak, że mówi się, co w duszy gra. W sztabie każdej partii komunikaty są trochę kontrolowane. Tyle że tylko nam się czyni z tego zarzut - tłumaczy. - Staramy się nie dać pretekstów mediom do koncentrowania uwagi na sprawach drugorzędnych, do prostego rozjeżdżania nas na bazie negatywnych emocji, resentymentów. Ale to nie jest żadna przemiana PiS. I nie jest prawdą, że prezes się zmienił w jakiś radykalny sposób - przekonuje.

Lipiński przekonuje też, że Jarosław Kaczyński nie chce władzy wyłącznie po to, aby zemścić się na Donaldzie Tusku za katastrofę smoleńską. - Chcemy rządzić krajem. Ale oczywiście wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej to jedno z naszych zobowiązań. Dziwię się, że to nie zobowiązanie całej elity politycznej. Tę sprawę trzeba po prostu wyjaśnić - mówi.

"Polska The Times", arb

 7

Czytaj także