Wypadek polskiego autokaru w Czechach: 29 osób jest rannych

Wypadek polskiego autokaru w Czechach: 29 osób jest rannych

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
29 turystów z Polski odniosło lekkie obrażenia w wypadku polskiego autokaru, do którego doszło pod Brnem - podała czeska policja.
Według informacji rzeczniczki Ivy Szebkovej, autokar jadący trasą z miasta Svitavy w kierunku Brna z nieznanych przyczyn wpadł do rowu. Miejscowa służba zdrowia na miejsce wypadku wysłała pięć ekip ratowniczych i kilka karetek pogotowia.

Obrażenia pasażerów to głównie stłuczenia i zadrapania. Poszkodowanych przewieziono do szpitali na dokładniejsze badania. Rondo, na którym doszło do wypadku, zostało zablokowane. Zanim autokar zostanie wyciągnięty z rowu, strażacy muszą go zabezpieczyć przed pożarem. - Wyjaśnianie przyczyn wypadku właśnie się rozpoczęło - poinformowała rzeczniczka policji.

Właściciel firmy przewozowej z Pomorza, do której należał autokar, Ireneusz Drążkowski poinformował, że turystom został już zapewniony dalszy transport do kraju. - Autokar zastępczy jest już na miejscu zdarzenia - podkreślił. Dodał, że część poszkodowanych wróciła już ze szpitala do autokaru. Właściciel wyjaśnił jednocześnie, że grupa turystów wracała do Polski z wakacji w Chorwacji. Autokar wyruszył w trasę 25 września, a podróżowali nim mieszkańcy woj. zachodniopomorskiego. Według słów właściciela firmy w momencie wypadku autokarem kierował "bardzo doświadczony kierowca, posiadający wszelkie uprawnienia". - Nie ma możliwości, aby kierowcy byli zmęczeni, bo podróż trwała ok. 12 godzin. Wcześniej dwa dni kierowcy odpoczywali w hotelu - przekonywał Drążkowski. Autobus, którym podróżowali Polacy miał ok. 10 lat.

Konsulat generalny RP w Ostrawie, poinformował, że pasażerowie to w większości emeryci ze Szczecina i okolic. Polska konsul Maria Kovacs, która udała się na miejsce zdarzenia, relacjonowała, że ranni przebywają w sześciu najbliższych placówkach medycznych. Autokarem zastępczym, przysłanym przez organizatora, do Polski wróci ponad 30 osób. Pozostali przyjadą do kraju po wykonaniu wszystkich niezbędnych badań. Konsul dodała, że przyczyną wypadku najprawdopodobniej była nadmierna prędkość, z którą autokar pokonywał rondo.

PAP, arb

 0

Czytaj także