Tusk: pokłócić się o projekt, nie przegłosować go i rozbić koalicję to nie cnota

Tusk: pokłócić się o projekt, nie przegłosować go i rozbić koalicję to nie cnota

Dodano:   /  Zmieniono: 
Donald Tusk (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Premier Donald Tusk powiedział, że w pracach nad reformą emerytalną bierze pod uwagę stabilność koalicji PO-PSL. Każda propozycja będzie bardzo poważnie potraktowana, a na końcu będzie ważne, by utrzymać koalicję rządową - dodał Tusk.
- Powoli powinniśmy zyskiwać zrozumienie, bez entuzjazmu, ale  zrozumienie, różnych partnerów politycznych i społecznych, że  podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego jest przykrą dla ludzi koniecznością, chociaż niekoniecznie będzie to w przyszłości bardzo dotkliwe - podkreślił Tusk pytany o  propozycję PSL, by zwiększać kapitał emerytalny rodziców o 10 proc. za  każde dziecko. Jak zaznaczył, rząd musi być otwarty "na różne propozycje dotyczące rozwiązań, które towarzyszą podniesieniu wieku emerytalnego". - Ale nie  po to, aby uspokoić PSL lub by uspokoić związki zawodowe, tylko, by dać poczucie bezpieczeństwa i sensu ludziom, których to dotyczy -  powiedział Tusk.

- Każda z propozycji będzie bardzo poważnie potraktowana, a na końcu będzie dla mnie ważne, by utrzymać koalicję rządową. Nie jest cnotą polityczną pokłócić się o projekt, nie przegłosować go i równocześnie doprowadzić do upadku rządu. Widziałem takich magików w polskiej polityce, i nie tylko, którzy mają dobre intencje, tylko wszystko im się w rękach rozsypuje. Stabilność polityczną w Polsce i stabilność koalicji będziemy z premierem Pawlakiem brali pod uwagę - zapewnił szef rządu. Jak dodał, od początku miał poczucie, że "PSL akceptuje zasadę wydłużenia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia, ale chce mieć coś do powiedzenia w sprawie dodatkowych rozwiązań". - Cieszę się, że uznanie dla tej przykrej konieczności jest trochę bardziej powszechne, niż jeszcze kilka tygodni temu - dodał.

29 lutego na spotkaniu z klubem PO prezes ludowców Waldemar Pawlak zaproponował zwiększanie kapitału emerytalnego rodziców o 10 proc. za  każde dziecko. Jest to kolejny pomysł ludowców na zmiany w systemie emerytalnym. PSL uważa, że propozycja PO skupiona tylko na wydłużeniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzna do 67. roku życia nie wystarczy, by rozwiązać problemy społeczne. PSL zaproponowało do tej pory umożliwienie matkom przechodzenia na  wcześniejszą emeryturę (o 3 lata za każde dziecko, maksymalnie 9 lat), przeprowadzenie reformy "na dwa takty" - do roku 2020 i później, a także możliwość wcześniejszej niż w wieku 67 lat, choć niższej emerytury.

ja, PAP

 0

Czytaj także