Kopania przypomniał, że list gończy za księdzem rozesłano 4 listopada, ponieważ prokuratura i policja nie mogły wcześniej ustalić miejsca pobytu księdza, przesłuchać go i przedstawić mu zarzutów.
Prokuratura zarzuca księdzu, że w latach 1998-99, będąc wikarym w jednej z parafii w okolicach Łęczycy w woj. łódzkim (należącej do diecezji łowickiej), doprowadził pięciu małoletnich chłopców poniżej 15 roku życia do poddania się czynnościom seksualnym.
Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie policja i prokuratura w Łęczycy prowadziły już w kwietniu i w maju 1999 roku. Według prokuratury, wtedy jednak nie znaleziono podstaw do wszczęcia postępowania karnego. W tym samym roku ksiądz przeniesiony został do innej parafii.
Śledztwo wszczęto dopiero w lipcu tego roku po publikacjach prasowych. Kilka dni później biskup łowicki odwołał księdza z parafii, gdzie ostatnio był wikarym. Od tego czasu ksiądz przebywa na bezterminowym urlopie. Nie stawiał się jednak na wezwania prokuratury, a prowadzone od września lokalne poszukiwania nie przyniosły rezultatów.
Kuria biskupia w Łowiczu nie komentuje tej sprawy.
Za zarzucane księdzu czyny grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
les, pap