Sędzia Igor Tuleya, który wydał wyrok ws. doktora Mirosława G. na antenie TVN 24 komentując możliwość pozwania go przez funkcjonariuszy CBA, którzy mogliby poczuć się urażeniu słowami zawartymi w uzasadnieniu wyroku, powiedział że "przedstawiając ustne motywy [wyroku - red.] musi liczyć się z konsekwencjami swoich wypowiedzi". Dodał jednak, że mówił o całej instytucji, a nie o pojedynczych osobach.
- To decyzje sądu – w ten sposób Tuleya odniósł się do swoich słów, że złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw – podejrzenia składania fałszywych zeznań przez świadków. Sędzia dodał, że „ten etap wydania nieprawomocnego wyroku jest właściwym momentem”. - Mieliśmy świadomość tego, że niektóre osoby składające zeznania mijają się z pewnymi faktami i rzeczywistością – wyjaśnił powody takiej decyzji.
Dodał, że gdyby złożył wniosek w trakcie procesu mógłby "budzić zastrzeżenia co do bezstronności sądu".
TVN24, ml
Dodał, że gdyby złożył wniosek w trakcie procesu mógłby "budzić zastrzeżenia co do bezstronności sądu".
TVN24, ml
