"Tuleya prześladowany? To wina polityków"

"Tuleya prześladowany? To wina polityków"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Krzysztof Kwiatkowski (fot. Wprost) Źródło: Wprost
W ocenie byłego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego odpowiedzialność za pogróżki wobec sędziego Igora Tulei ponoszą politycy. - Oni rozhuśtali emocje w tej sprawie - stwierdził na antenie TVN24 poseł PO. - Politycy to ostatnia grupa, która powinna się brać za naprawę wymiaru sprawiedliwości, a w szczególności za udoskonalanie niezawisłości sędziowskiej - zaznaczył Kwiatkowski.
Kwiatkowski jest zdania, że Tuleya nie powinien wyłączać się z procesów lustracyjnych. W tekście Cezarego Gmyza pojawia się zarzut, że matka sędziego Tulei miała związki z SB. - Jestem przeciwny temu, żeby dzieci ponosiły odpowiedzialność za rodziców - podkreślił polityk.

- Nikt nie atakował sędziego Tulei, kiedy wydawał wyroki w procesach stalinowskich oprawców, czy kiedy opublikował pracę, w której szczegółowo informował, jak ofiary czasów stalinowskich mogą dochodzić odszkodowań. Nikt wtedy pieczołowicie nie wywracał mu życiorysu do góry nogami - mówił. - Przywykłem do tego, że atak na sędziego jest podnoszony za każdym razem, kiedy jedna ze stron jest niezadowolona z wyroku. Ale w tym przypadku tego nie rozumiem, bo pamiętam, jak ci politycy, którzy imiennie sędziego Tuleyę krytykują, bardzo mocno podkreślali, że z wyroku są zadowoleni - dodał.

ja, TVN24