11 zastępów straży pożarnej zmaga się z płonącą drewnianą halą produkcyjną w Szerzynach, w pow. tarnowskim. Na razie nie wiadomo, dlaczego budynek stanął w ogniu.
- Na miejscu pracuje 11 zastępów straży pożarnej. Jest tam też grupa operacyjna. Sytuacja jest opanowana - mówi Mariusz Janusz z tarnowskiej straży. Strażacy dogaszają płonące na poddaszu siano i trociny.
Gdy wybuchł ogień, w hali przebywali pracownicy, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru, choć to kolejne tego typu zdarzenia w ostatnim tygodniu w Małopolsce - m. in. w czwartek zapalił się dach hotelu w Zakopanem. W trakcie trwania akcji ratunkowej z budynku ewakuowano 30 osób.
W piątek zatrzymano piromana z Podhala. Mężczyzna w miniony weekend miał podpalić drewnianą szopę na zakopiańskiej Olczy, a ostatni pożar spowodować 7 października. Okazuje się jednak, że to nie prawdopodobnie odpowiedzialny jest za serię podpaleń - w nocy z piątku na sobotę spłonął niezamieszkały budynek w okolicy Białki Tatrzańskiej. Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie.
TVN24
Gdy wybuchł ogień, w hali przebywali pracownicy, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru, choć to kolejne tego typu zdarzenia w ostatnim tygodniu w Małopolsce - m. in. w czwartek zapalił się dach hotelu w Zakopanem. W trakcie trwania akcji ratunkowej z budynku ewakuowano 30 osób.
W piątek zatrzymano piromana z Podhala. Mężczyzna w miniony weekend miał podpalić drewnianą szopę na zakopiańskiej Olczy, a ostatni pożar spowodować 7 października. Okazuje się jednak, że to nie prawdopodobnie odpowiedzialny jest za serię podpaleń - w nocy z piątku na sobotę spłonął niezamieszkały budynek w okolicy Białki Tatrzańskiej. Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie.
TVN24
