Haracz od rodziców

Haracz od rodziców

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ubezpieczenia szkolne stają się brudnym biznesem. Towarzystwa chętnie dzielą się zyskiem ze szkołami, by te agitowały za wykupem polis i wmawiały rodzicom, że są one obowiązkowe.

Rodzice najczęściej nie wiedzą nie tylko tego, że nie mają obowiązku ubezpieczać dziecka, ale także tego, że w ich składkę wliczono prowizję dla szkoły, a niekiedy nawet opłatę za polisy dla nauczycieli. Wszystko to odbywa się za cichym przyzwoleniem resortu edukacji oraz samorządów, które prowadzą szkoły i przedszkola. Zdaniem ekspertów formuła sprzedaży ubezpieczeń z systemem prowizyjnym dla szkół to próba dosypania pieniędzy do niedofinansowanego systemu oświaty. Trzeba dodać, że przepisy oświatowe jasno precyzują, że za zapewnienie bezpieczeństwa na terenie placówki odpowiadają jej dyrektor i organ prowadzący, czyli w przypadku szkół i przedszkoli publicznych – samorząd. W razie wypadku uczeń lub jego rodzice mogą od nich dochodzić wypłaty odszkodowania.

EFEKT SKALI

Więcej możesz przeczytać w 41/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.