Kto grozi komisji?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen Józef Gruszka (PSL) zwróci się do MSWiA z prośbą o ochronę. Podobnie jak Roman Giertych odebrał on SMS-ową pogróżkę.
"Ja też dostałem wczoraj taką, koleżeńską wskazówkę: +Weź zażądaj ochrony+" - powiedział we wtorek w radiowej Trójce Gruszka.

Zdaniem posła, Romanowi Giertychowi (LPR), który w sobotę dostał anonimowy SMS z pogróżkami, także powinna zostać przydzielona ochrona. Giertych zwrócił się o nią do MSWiA.

Gruszka podkreślił we wtorek, że "jest to niepokojące". "Poszczególni posłowie z komisji będą musieli o taką ochronę się zwracać. Oczywiście to jest rozpatrywane indywidualnie" - dodał.

Odnosząc się do sobotnich przesłuchań sekretariatu przez funkcjonariuszy ABW, Gruszka powiedział: "Jestem oburzony takim działaniem, ponieważ, oczywiście agencja bezpieczeństwa ma prawo (do przesłuchań), powstaje tylko pytanie, czy wybór momentu też musi być taki, że zaprasza się do +przesłuchania+ pracowników sekretariatu komisji w dniu, kiedy jest przesłuchiwany jeden z  najważniejszych świadków - pan premier Miller".

Poseł dodał, że komisja zaapelowała już do premiera Marka Belki o  ocenę i zajęcie jakiegoś stanowiska wobec sobotniego zdarzenia.

Zdaniem Gruszki, przepustki do Sejmu funkcjonariuszy ABW i WSI powinny zostać zweryfikowane. "Myślę, że tylko kierownictwo tych służb, czyli szef plus jego zastępcy, powinni mieć stałe wejście". Jak donosi wtorkowe "Życie Warszawy", poprzedni szef Kancelarii Sejmu Krzysztof Czeszejko-Sochacki, hojną ręką rozdawał funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa stałe przepustki do Sejmu. Ma je co najmniej kilkunastu funkcjonariuszy ABW oraz oficerowie WSI.

em, pap