Symboliczna śmierć w drodze do Auschwitz (aktl.)

Symboliczna śmierć w drodze do Auschwitz (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ludwik Wrona, były więzień Auschwitz zmarł w "Pociągu Pamięci", który w rocznicę wydarzeń sprzed 65 lat jechał z Tarnowa do Oświęcimia.
B. więzień zasłabł przed Krakowem i zmarł. O jego śmierci poinformował Bogdan Wasztyl, rzecznik organizatora uroczystości - Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich.

Ludwik Wrona, b. więzień Auschwitz o numer ze 457, urodził się w Tuchowie w 1921 roku. Do Auschwitz trafił jako gimnazjalista. Został deportowany w pierwszym transporcie polskich więźniów do obozu 14 czerwca 1940 roku. W 1944 roku został przeniesiony do  podobozu Leitmeritz obozu Flossenburgu, gdzie doczekał wolności w  maju 1945 roku.

***

Wygląda na to, że nad "Pociągiem Pamięci" zawisło jakieś fatum. Prezydent Tarnowa Mieczysław Bień, który wraz z bliską krewną zmarłego w pociągu Ludwika Wrony, jechał załatwić formalności w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie, został poszkodowany w wypadku drogowym w Krakowie. Według ustaleń policji, na ul. Łazarza doszło do czołowego zderzenia opla i volkswagena. Opel był służbowym autem z Urzędu Marszałkowskiego, który jest współorganizatorem uroczystości 65. rocznicy pierwszej deportacji więźniów do byłego obozu Auschwitz.

Prezydent Bień doznał niegroźnych obrażeń ręki i ma wybite dwa zęby. U kierowcy lekarze podejrzewają skręcenie kręgosłupa szyjnego. Dwie osoby pozostały w szpitalu - jadący wraz z prezydentem pracownik urzędu marszałkowskiego, który doznał stłuczenia kolan i krewna b. więźnia, która ma uraz głowy i obu podudzi.

Policja bada przyczyny i okoliczności wypadku. Kierujący golfem nie doznał poważnych obrażeń i nie chciał skorzystać z  pomocy lekarzy.

"Nie wiem jak doszło do wypadku, ale z tego, co mówili świadkowie, którzy to widzieli, kierowca golfa wykonywał manewr omijania i wtedy uderzył w nasze auto" - powiedział PAP prezydent Bień.

em, pap