Warszawa: prezydent czy komisarz?

Warszawa: prezydent czy komisarz?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zarząd komisaryczny - gdy do końca kadencji wójta, burmistrza czy prezydenta miasta zostało mniej niż 12 miesięcy - można będzie wprowadzać dopiero od następnej kadencji samorządów - zdecydował Sejm. PiS zapowiada zmianę tego zapisu w Senacie
Teraz nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym i samorządowej ordynacji wyborczej trafi do Senatu. Jeśli nowelizacja ta ostatecznie opuści parlament w takim kształcie, Warszawę czekają przedterminowe wybory prezydenta miasta.

Posłowie PiS zapowiadają jednak, że postarają się w Senacie doprowadzić do przywrócenia ich pierwotnej propozycji. Zakładała ona, że w sytuacji wakatu na stanowisku wójta, burmistrza, czy prezydenta miasta, kiedy do końca kadencji pozostało mniej niż 12 miesięcy, a nie mniej niż  6 miesięcy, był powoływany komisarz. Chcieli też, by zmiana obowiązywała już w obecnej kadencji argumentując, że organizowanie przedterminowych wyborów, jest kosztowniejsze, niż powołanie komisarza, który rządziłby do czasu wyborów, których termin przypada na jesień 2006 r.

Wprowadzenie w życie propozycji PiS umożliwiłoby powołanie przez premiera komisarza w Warszawie, w której od czasu zaprzysiężenia Lecha Kaczyńskiego na prezydenta kraju, nie ma prezydenta miasta. Obecna kadencja prezydenta miasta trwa do jesieni 2006 roku, a więc do jej końca pozostaje więcej niż 6 miesięcy.

Podczas debaty do pierwotnego projektu nowelizacji ustawy zgłoszono 8 poprawek. Komisja Samorządu Terytorialnego wnioskowała o odrzucenie wszystkich. Posłowie przyjęli jednak złożoną przez PO poprawkę stanowiącą, że nowelizacja wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia i ma zastosowanie "do kadencji następującej po kadencji, w czasie której weszła w życie".

Przesunięcie zmian w zasadach powoływania zarządu komisarycznego w gminach w roku wyborczym dopiero na następną kadencję poparło 124 posłów PO, 44 - SLD, 31 - LPR, 20 - PSL, 2 posłów niezrzeszonych i 4 posłów PiS.

"Przypuszczam, że Senat zmieni decyzję, a co będzie w kolejnym głosowaniu (po powrocie nowelizacji do Sejmu), to zobaczymy" -  powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

"Zmiana zostanie zgłoszona w Senacie. Dlatego, że nie wolno przedkładać partykularnych interesów ponad sprawy dotyczące obniżenia kosztów funkcjonowania państwa. Wydatki publiczne nie są zabawą i jeśli możemy dziś zaoszczędzić kilkadziesiąt milionów zł, to powinniśmy to zrobić" - oświadczył szef klubu parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski.

Szef PO Donald Tusk pytany, czy uda się przeprowadzić nowelizację przez parlament w jej obecnym kształcie odpowiedział, że wszystko zależy od wytrwałości i konsekwencji tych, którzy "na prośbę Platformy postanowili wesprzeć obronę Warszawy przed komisarzem rządowym".

"Jeśli będą konsekwentni, to tych głosów powinno wystarczyć, jeśli nie w Senacie, to w Sejmie, kiedy ta nowelizacja tu wróci" -  dodał. Według Tuska, na razie czwartkowe głosowanie i deklaracje liderów mniejszych klubów pokazują, że "jest szansa przynajmniej na ochronę Warszawy przed tymi komisarycznymi ambicjami PiS".

Wojciech Wierzejski z LPR powiedział, że Liga będzie konsekwentnie popierać rozwiązanie uchwalone w czwartek. Podkreślił, że oszczędności nie są aż tak ważne, żeby nie było demokratycznych władz w Warszawie przez ponad rok. "Na tym polega demokracja, że się wybiera" - dodał.

em, pap