Świat jest teatrem, aktorami ludzie pisał kilka ładnych wieków temu niejaki William Shakespeare. Gdyby żył dziś powiedziałby raczej, że świat jest serialem. O tym, że nie być aktorem serialowym to dziś nie być wcale przekonuje nas wszystkich Anna Przybylska. W tym roku dzięki serialowemu maratonowi (zobaczymy ją w TVN, Polsacie i TVP2) Ania wzbogaci się o, bagatela 560 tysięcy złotych. Etat w teatrze pozwoliłby jej w tym czasie zarobić między 20 a 60 tysięcy złotych.
Wprawdzie serialowy maraton Przybylskiej może nieco skonsternować jej fanów. Najpierw będą oni podziwiali Przybylską jako policjantkę Marylkę w Złotopolskich, przełączając na Polsat będą musieli błyskawicznie zacząć na nią patrzeć jako na panią doktor z "Daleko od noszy", a jeśli zdecydują się na TVN zobaczą Przybylską jako bohaterkę "Klubu szalonych dziewic". Za lawirowanie między rolą policjantki, pani doktor i szalonej dziewicy, Przybylska zarobi 562 tysiące złotych.
Okazuje się, że najbardziej hojny dla aktorki jest TVN - za jeden odcinek nowego serialu stacja zapłaci jej 10 tysięcy złotych. W TVP i Polsacie jest jednak niedużo gorzej - TVP płaci Marylce 8 tysięcy złotych za dzień zdjęciowy. Tyle samo płaci Przybylskiej Polsat.
Ciekawe co teraz myśli partner aktorki, Jarosław Bieniuk? Potocznie to piłkarzy postrzega się jako krezusów, ale akurat Bieniuk o zarobkach rzędu 10 tysięcy złotych dziennie może tylko pomarzyć. Mąż swojej żony?
arb, "Fakt"
Okazuje się, że najbardziej hojny dla aktorki jest TVN - za jeden odcinek nowego serialu stacja zapłaci jej 10 tysięcy złotych. W TVP i Polsacie jest jednak niedużo gorzej - TVP płaci Marylce 8 tysięcy złotych za dzień zdjęciowy. Tyle samo płaci Przybylskiej Polsat.
Ciekawe co teraz myśli partner aktorki, Jarosław Bieniuk? Potocznie to piłkarzy postrzega się jako krezusów, ale akurat Bieniuk o zarobkach rzędu 10 tysięcy złotych dziennie może tylko pomarzyć. Mąż swojej żony?
arb, "Fakt"
