W Sejmie w środę doszło do niemałej awantury. Jarosław Kaczyński zaatakował Romana Giertycha, którego zresztą obrażono słowami „morderca”. Jak pani ocenia tę sytuację?
Bardzo kiepska kampania prezydencka, bardzo kiepskie wyniki Karola Nawrockiego są dla nich niepokojące. Spadek sondaży jest wyraźny. W jednym z nich mieliśmy prawie 8 punktów procentowych przewagi, więc robią co mogą, by zwrócić uwagę swojego twardego elektoratu. Widać, że w PiS są świadomi tego, że już nie wygrają. To, co wydarzyło się na mównicy jest tego najlepszym przykładem. Okropne. To nie krok w kierunku dialogu, rozmowy, wzmacniania jedności.
Ale czy w taki sposób będą w stanie zmobilizować ten twardy elektorat?
Takimi zachowaniami? Próbują, bo to ewidentnie bardzo mocny przekaz skierowany w stronę tych, którzy we wszystko uwierzą – to ci głosujący na Prawo i Sprawiedliwość wierzący w to, że katastrofa smoleńska była zamachem, że politycy PiS są prześladowani… Nawet ci, którzy kiedyś tę partię popierali, widzą teraz, że sprawy takie jak Romanowskiego czy Mateckiego są absolutnie niedopuszczalne.
Trzy kwestie programowe, które powinny przekonać niezdecydowanego wyborcę do zagłosowania na Rafała Trzaskowskiego.
Najważniejsza w naszym kandydacie jest wiarygodność. Pracował na nią przez wiele lat.
Był ministrem cyfryzacji, wiceministrem spraw zagranicznych odpowiadającym za politykę Unii Europejskiej i obecnie prezydentem Warszawy. Na każdym z tych stanowisk sprawdził i sprawdza się znakomicie. To będzie głos kompromisu, głos wyważony, właściwa osoba, by zarządzać bezpieczeństwem Polski. A jeśli chodzi o obietnice i kwestie programu – zapowiedź zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego co dwa miesiące, patriotyzm gospodarczy – szczególnie istotny w kwestii wojny na cła – oraz polityka prorodzinna i prawa kobiet.
Wygra w pierwszej turze?
Bardzo byśmy chcieli, żeby wszystko rozstrzygnęło się właśnie w niej, natomiast wybory prezydenckie to szansa dla wszystkich partii do tego, aby wspierać swoich kandydatów, aby gruntować swoje poparcie. Jesteśmy spokojni o wynik w niej i mamy nadzieję przekroczyć 40 procent. Wtedy będzie nam łatwiej wygrać w drugiej. Natomiast wtedy trzeba uzyskać jednak ponad połowę głosów, więc nie odpuszczamy ani jednego dnia i walczymy do końca.
Kampania którego kandydata wyróżnia się negatywnie i pozytywnie?
Jeśli chodzi o prawą stronę sceny politycznej to poziom jest zaskakująco niski. Kandydatura Karola Nawrockiego zaskoczyła pewnie i niektórych członków PiS.
Jego wystąpienia oraz wypowiedzi pokazują, że to człowiek kompletnie nieprzygotowany do sprawowania tak ważnej funkcji. Sławomir Mentzen też zaczyna popełniać błędy, wywołuje kontrowersje, ucieka ze spotkań z wyborcami. Przeciwieństwo Rafała Trzaskowskiego ważącego każde słowo.
A pozytywne strony u innych? Magdaleny Biejat, Adriana Zandberga, Szymona Hołowni?
Trzeba przyznać, że nasi koalicjanci ewidentnie prowadzą bardzo pozytywną kampanię. Tarcia w koalicji występują, ale jednak pozwalają nam rozmawiać, kontynuować pracę w rządzie i dialog. Dawno nie było już tak szerokiej koalicji pozwalające przetrwać tyle wyborów z rzędu. A jednak nikt nie atakuje innych nadmiernie ani nie skupia się na działaniach negujących kontrkandydatów.
Sławomir Mentzen nazwał gwałt „nieprzyjemnością” i jest przeciwny aborcji nawet w takim przypadku.
Skandaliczne. Ważne, żeby kobiety to usłyszały, bo tak lekkomyślne traktowanie przez polityków Konfederacji tak poważnej sytuacji, jaką jest gwałt, powinno otworzyć oczy ich wyborcom, którzy w większości takich poglądów nie mają. Przypadków gwałtów jest o wiele więcej niż realnie zgłaszanych, mówią o tym różne organizacje kobiece. To nie jest, niestety, rzadka sytuacja. A nawet jeżeli byłaby to jedna kobieta, państwo i prawo powinny jej pomóc. Od tego jest – aby pomóc każdemu obywatelowi.
Rafał Brzoska przekazał do rządu pierwsze deregulacyjne pomysły. Zasiada pani w Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, Komisji ds. Deregulacji oraz w Komisji Gospodarki i Rozwoju. Jak pani ocenia pracę zespołu tego przedsiębiorcy?
Jestem nowa w parlamencie. Wcześniej prowadziłam swoją działalność gospodarczą przez pięć lat. Byłam doradcą biznesowym i finansowym, szczególnie przy inwestycjach dla przedsiębiorców. Dlatego wiem, jak ważne jest to, aby przedsiębiorcy brali udział w tworzeniu prawa, z którym potem muszą na co dzień funkcjonować. Nie da się ustanowić dobrego prawa bez strony społecznej. By urzędy, przedsiębiorcy się rozumieli, trzeba po prostu dużo ze sobą rozmawiać. To, co robi Rafał Brzoska jest świetne. Stworzył gigantyczny zespół ekspertów, przedsiębiorców i fachowców w każdej dziedzinie, którzy są w stanie opisać dogłębnie problem w taki sposób, aby legislator czy urzędnik byli w stanie skonstruować odpowiednie prawo.
