Nowa Lewica wybrała władze. Biedroń i Czarzasty na czele

Nowa Lewica wybrała władze. Biedroń i Czarzasty na czele

Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń
Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń / Źródło: Newspix.pl
Robert Biedroń i Włodzimierz Czarzasty stanęli na czele Nowej Lewicy, która powstała po połączeniu Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Wiosny. – Dowieźliśmy to, choć wielu sądziło, że się nie uda – komentował Czarzasty.

– Dzisiaj mamy nową partię – Nową Lewicę. Mamy nowych ludzi w tej partii. Połączyliśmy dwie wielkie siły na lewicy w nową centrolewicową partię. Ale do tego wszystkiego potrzebujemy nowego programu, nowej wizji Polski, a przede wszystkim, potrzebujemy pogonić tego Kaczyńskiego w cholerę i ten cholerny PiS i przejąć władzę – mówił Robert Biedroń w wystąpieniu po wyborze przewodniczących.

Europoseł zapowiedział budowanie „mostów szacunku, zrozumienia i współpracy miedzy ludźmi”, bo to jest odpowiedzialność Lewicy. – Połączymy Polskę, zszyjemy ją na nowo. To nasza obietnica dla Polek i Polaków. I tak jak zszyliśmy lewicę, zszyjemy Polskę – deklarował. Robert Biedroń zapowiedział, że w nowej formacji duży nacisk kładziony będzie na kwestie równościowe – miejsca na listach mają być rozdzielane w systemie „na suwak” – naprzemiennie dla kobiet i mężczyzn. 1/3 miejsc mają otrzymać osoby młode.

Czarzasty uderza w Kościół. „Wyprowadzimy religię ze szkół”

Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że kongres to miejsce, w którym powinno się mówić o kwestiach ważnych i poruszać trudne tematy. – Lewica nie walczy z wiarą, Lewica nie walczy z wiernymi. Lewica walczy o państwo świeckie, o równe prawa kleru w stosunku do wszystkich innych. – Bo każda partia opozycyjna uważa, że wprowadzi państwo świeckie. My tż uważamy, żę to ważna sprawa, ale pogadajmy o konkretach – mówił. Wskazał, że inne partie opozycyjne zastanawiają się, ile płacić księżom za lekcje religii i dywagują, czy przedmiot powinien być umieszczany na świadectwach. – My jako Lewica polska mówimy: nie wchodzimy z wami w tę dyskusję. Religii nie powinno być w szkołach. Jeśli będziemy mieli na to wpływ, wyprowadzimy religię ze szkół – mówił Czarzasty.

Lider Nowej Lewicy przypomniał, że wszyscy Polacy płacą podatki, a przedstawiciele kleru mogą liczyć na ulgi. – Czy jeśli idziemy do kościoła i chcemy ślub, chrzest, pogrzeb, czy ktoś dostaje za to fakturę? Czy to jest tak, że płacimy tak jak nas stać albo w kopercie. Czy to jest uczciwe, żeby jedna grupa była zwolniona (z podatku – red.) od działalności gospodarczej? – pytał Czarzasty. Skrytykował też wysokie bonifikaty udzielane Kościołowi przy zakupie nieruchomości. – My tak rozumiemy państwo świeckie. My wiemy, jak ono powinno wyglądać – deklarował. Zapowiedział też likwidację Funduszu Kościelnego i zaprzestanie zapraszania kleru na uroczystości świeckie. – Dojdziemy do władzy, utniemy finansowanie tych darmozjadów – wskazał.

Nowa Lewica chce renegocjować konkordat

Czarzasty tłumaczył, że nie będzie pełni praw kobiet, dopóki w Polsce tak duży wpływ będzie miał Kościół. – Jeżeli dojdziemy do władzy, w trybie natychmiastowym będziemy renegocjować konkordat. Jeśli się nie da, wypowiemy go – mówił. W tym momencie Robert Biedroń nawiązał do słów Jarosława Kaczyńskiego, który w Przysusze deklarował, że PiS-u nie zatrzyma „sam diabeł”. – Chciałem powiedzieć panu Kaczyńskiemu: oto stoi przed panem dwóch diabłów, którzy pana zatrzymają. W końcu i nareszcie. Doigrał się pan – zwrócił się do lidera partii rządzącej.

W kolejnych minutach wystąpienia liderzy Nowej Lewicy mówili o innych kluczowych postulatach ich ugrupowania, takich jak odejście od węgla na rzecz ekologicznych rozwiązań, wprowadzenie mądrych programów socjalnych skoncentrowanych m.in. na mieszkalnictwie. Włodzimierz Czarzasty wymieniając m.in. 500+ czy 13. emeryturę zarzucił PiS-owi rozdawnictwo zamiast realnego rozwiązywania problemów.

Lider Nowej Lewicy nawiązał również do sytuacji na granicy, zarzucając rządzącym pozostawienie samym sobie kobiet i dzieci. – Nie ma takiej możliwości, żeby matce nie dać chleba, koca dla jej dziecka. Nie ma takiej możliwości, to jest nieludzkie. Co to jest za argument – mówienie: „to przysyła Łukaszenka i Putin” – wyliczał Czarzasty.

Kongres Nowej Lewicy

W sobotę 9 października rozpoczął się szumnie zapowiadany Kongres Zjednoczeniowy Nowej Lewicy z udziałem takich gości jak były prezydent Aleksander Kwaśniewski, były premier Bułgarii Sergej Staniszew, czy współprzewodniczący SPD Norbert Walter-Borjans. Oprócz liderów jednoczących się partii – Roberta Biedronia i Włodzimierza Czarzastego, w pierwszym rzędzie zobaczyć można było także Adriana Zandberga i Magdalenę Biejat z Partii Razem, którzy współtworzą klub parlamentarny Lewicy.

Na początek głos oddano jednak młodym, którzy mówili m.in. o konieczności likwidacji umów śmieciowych czy wprowadzenia aborcji na życzenie. Prezentowane na kongresie propozycje programowe Nowej Lewicy oparto na pięciu wartościach: szacunku, odpowiedzialności za przyrodę, europejskości, współpracy oraz pracy. Maciej Gdula podkreślił, że wiele grup jest przedmiotem i celem ataków nienawiści ze strony rządzących. Polityk dodał, że miejsce Polski jest w Europie. Anna Mackiewicz wspomniała o uzależnieniu pensji nauczycieli od średniego wynagrodzenia w gospodarce.

Goście na Kongresie Zjednoczeniowym Nowej Lewicy

Wśród przemawiających gości była m.in. europosłanka Iratxe Garcia Perez, która powiedziała, że „Polska to więcej niż PiS”. – Nigdy nie zgodzimy się na prowadzenie homofobicznych krucjat przez Kaczyńskiego – stwierdziła polityk. Adrian Zandberg z partii Razem zaznaczył, że „są tacy u władzy, którzy nie rozumieją świata, w którym żyjemy”.

Aleksander Kwaśniewski nawiązał z kolei do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zanegował prymat prawa unijnego nad krajowym. – Dwa dni temu, w czwartek o godz. 17, przeżywałem jedną z najsmutniejszych chwil w moim życiu, a przeżyłem dużo. PiS-owski trybunał podejmował swój werdykt, który w istocie oznacza danie możliwości rozpoczęcia procesu wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej i wyprowadzania Unii z Polski – tych wartości, które tworzyły UE wiele lat temu – mówił były prezydent. Nakreślił „czerwone linie”, których nie można jego zdaniem przekraczać przy próbie porozumienia politycznego. Wskazał, że nie powinno się wchodzić w sojusze z partią, która wyprowadza Polskę z UE, czy ogranicza prawa kobiet.

Czytaj też:
Nowe życie lewicy. „Jedyne możliwe wyjście z pułapki, jaką przez lata był SLD”

Źródło: WPROST.pl
 10

Czytaj także