Spięcie między Witek a Braunem w Sejmie. „Laryngolog się kłania”

Spięcie między Witek a Braunem w Sejmie. „Laryngolog się kłania”

Grzegorz Braun
Grzegorz Braun Źródło: Sejm
Podczas obrad Sejmu po raz kolejny doszło do ostrej wymiany zdań między Elżbietą Witek a Grzegorzem Braunem. Poseł Konfederacji po raz kolejny nie chciał się dostosować do obostrzeń obowiązujących w związku z pandemią koronawirusa.

– Szczęść Boże. Dzisiaj na wokandę wjeżdża projekt „Stop segregacji sanitarnej”. Przyjmijcie go wy wszyscy, którzy jesteście przeciwni dyskryminacji obywateli – powiedział Grzegorz Braun z mównicy sejmowej. Poseł podobnie jak na poprzednich posiedzeniach Sejmu, nie miał na sobie maseczki. Polityk stwierdził, że posiada opinię z Biura Analiz Sejmowych, że obowiązek noszenia maseczek przez posłów jest niezgodny z konstytucją.

Sejm. Spór Witek i Brauna

Politykowi Konfederacji w ostrych słowach odpowiedziała Elżbieta Witek. – To, co pan przedstawił, to nie jest opinia BAS, tylko opinia zewnętrzna. Po drugie, 27 października Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę, którą pan złożył na mnie za to, że kazałam panu opuścić salę obrad z powodu braku maseczki. Sąd uznał, że Marszałek Sejmu ma prawo wydawać zarządzenia, w tym to o obowiązku noszenia maseczek – podkreśliła prowadząca obrady polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Po chwili Elżbieta Witek wyłączyła mikrofon Grzegorzowi Braunowi. Poseł próbował mówić, że słabo słyszy to, co mówi Marszałek Sejmu. – To laryngolog się kłania – odparła polityk.

Sejm. Kosztowna odmowa Brauna

Polityk Konfederacji poniesie konsekwencje finansowe negowania pandemii COVID-19 i sensu wprowadzonych obostrzeń. Centrum Informacyjne Sejmu przekazało, że w związku z trzema wykluczeniami: jednym w kwietniu i dwoma w lipcu, Grzegorz Braun stracił dwa razy połowę miesięcznego uposażenia i raz dietę poselską na trzy miesiące.

Ponadto w październiku 2020 roku został ukarany obniżeniem uposażenia o połowę, choć z posiedzenia go nie wykluczono. Łącznie polityk stracił już w ten sposób blisko 20 tys. złotych. Do tego dojdzie także kara za wykluczenie z obrad pod koniec września.

A to nie koniec. Na parlamentarzystę nałożono także karę za skandaliczną wypowiedź skierowaną do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Słowa „będziesz pan wisiał” kosztowały Grzegorza Brauna utratę diety na pół roku oraz połowy uposażenia, a więc łącznie 62,5 tys. złotych.

Czytaj też:
Sejm za podwyżką akcyzy na alkohol i papierosy. 4 posłów PiS przeciw