Korwin-Mikke ukarany naganą za swoje tweety. Dotyczyły wojny na Ukrainie

Korwin-Mikke ukarany naganą za swoje tweety. Dotyczyły wojny na Ukrainie

Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-MikkeŹródło:Newspix.pl / Damian Burzykowski
Sejmowa komisja etyki w środę 25 maja zdecydowała się na ukaranie posła Konfederacji naganą. Janusz Korwin-Mikke zapracował sobie na to, powielając rosyjską propagandę w kwestii masakry w Buczy na Ukrainie.

Informację o ukaraniu Korwin-Mikkego podała w rozmowie z PAP posłanka Monika Falej z Lewicy. Wniosek w tej sprawie składał na początku kwietnia poseł Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. W serii swoich wpisów lider partii KORWiN zgodnie z narracją rosyjskiej propagandy głosił, że w Buczy na północ od Kijowa nie doszło do żadnej masakry, a całość była jedynie inscenizacją ukraińskich służb.

„Zauważyliście Państwo, że domy są niemal nietknięte (pewno nie...)? A pomyśleliście, dlaczego chowa się ludzi w masowych grobach – a nie chowają ich krewni (w Buczy żyło 36 tys.)? I czemu krewni nie usunęli tych ciał z ulicy? Patrzcie i MYŚLCIE! To nie boli. #Bucha” – pisał.

Z decyzji komisji etyki cieszył się w środę wnioskodawca, Dariusz Joński. „Na mój wniosek Korwin-Mikke ukarany naganą za sugerowanie opinii publicznej, że za masakrę mieszkańców Buczy mogli być odpowiedzialni obywatele Ukrainy, a nie rosyjscy żołnierze. Słowa godzą w dobre imię Sejmu, który mógłby być odbierany jako miejsce akceptujące tego typu wypowiedzi” – wyjaśniał.

Masakra w Buczy. Korwin-Mikke cytowany przez kremlowskie media

Poseł Janusz Korwin-Mikke podważał jednoznaczne dowody na masakrę ludności cywilnej w Buczy, twierdząc m.in. że gdyby to była prawda to rodziny szybko pochowałyby zmarłych a zdjęcia zamordowanej rodziny z zabitym nagim małym dzieckiem „to w ogóle nie muszą być trupy”, bo na pierwszy rzut oka „nie widać ran” i twarze zamordowanych „są zasłonięte”.

Jedną z wypowiedzi na ten temat wykorzystała rosyjska państwowa agencja informacyjna RIA Nowosti, pisząc, że polski poseł zakwestionował „masowe śmierci” ludzi w Buczy.

„Korwin-Mikke, lider eurosceptycznej koalicji „Konfederacja” w polskim parlamencie, wątpi w „masowe śmierci” ludzi w ukraińskiej Buczy, którą Moskwa nazwała fałszywą” – czytamy w depeszy. Następnie zacytowano niedzielny wpis Korwin-Mikkego, w którym odnosił się do Buczy, komentując udostępniony film.

„Zauważyłeś, że domy są prawie nietknięte (Prawdopodobnie nie…)? Zastanawiałeś się, dlaczego ludzie chowani są w masowych grobach – a nie pochowani przez ich bliskich (w Buczy mieszkało 36 tys. osób)? krewni usuwają te ciała z ulicy?”; „Spójrz i pomyśl! To nie boli” – cytuje Korwina prokremlowska agencja. W dalszej części przekonuje, powołując się na rosyjskich oficjeli, że cała „rzekoma zbrodnia”, jak nazywa ją propaganda, to „ukraińska prowokacja”.

Za agencją RIA Nowosti depeszę przedrukowało wiele innych rosyjskich prokremlowskich mediów, takich jak life.ru, pravda.ru, czy kazachska wersja rosyjskiego Sputnika.

Raport Wojna na Ukrainie Otwórz raport Czytaj też:
Rosjanie urządzili „nową Buczę” na południu Ukrainy. „Gwałcone są tam malutkie dzieci”