Poseł Kaleta sprawdził zarobki w KPRM. Ile zarabia 57 pracowników Tuska?

Poseł Kaleta sprawdził zarobki w KPRM. Ile zarabia 57 pracowników Tuska?

Kancelaria Premiera
Kancelaria Premiera Źródło:Shutterstock / Elzbieta Krzysztof
Poseł Suwerennej Polski Sebastian Kaleta postanowił sprawdzić zarobki w Kancelarii Premiera. Po wszystkim stwierdził, że za Donalda Tuska powstało tam „nowe Bizancjum”.

Zarobki polityków i związanych z nimi urzędników to od lat temat wykorzystywany przez opozycję. Tak jak KO krytykowała PiS za rekordową liczbę ministrów i wysokie nagrody, tak Zjednoczona Prawica bierze teraz pod lupę otoczenie Donalda Tuska.

Jak zarabia się w Kancelarii Premiera?

Sebastian Kaleta sprawdził wysokość pensji w Kancelarii Premiera. Jak dowiedział się polityk, tylko do końca lutego zatrudniono tam 57 nowych pracowników, z czego blisko połowa otrzymuje pensję o wartości minimum 10 tys. zł.

29 nowo przyjętych dostaje pensje nie wyższe niż 10 tys. zł brutto. Kolejnych 10 zarabia ponad 15 tys. zł brutto. Pensje piętnastki z nich oscylują w przedziale od 10 do 15 tys. zł – informował Kaleta, posiłkując się danymi, uzyskanymi dzięki poselskiej interpelacji.

Sekretarz stanu w KPRM Grzegorz Karpiński wyjaśniał, że wynagrodzenia osób na kierowniczych stanowiskach państwowych składa się z części zasadniczej oraz dodatku funkcyjnego. Ich wysokość ustala się na podstawie kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej na dany rok oraz mnożników kwoty bazowej określonych w rozporządzeniu Prezydenta RP.

Sebastian Kaleta donosi o „Bizancjum” u Tuska

Komentujący zarobki w KPRM Kaleta, mówił na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” o kolejnym kłamstwie rządzących. Dla niego wysokie zarobki urzędników to złamanie obietnicy przedwyborczej.

— To pokazuje, że mamy do czynienia z potężnym Bizancjum rządu Donalda Tuska w sytuacji, kiedy obywatelom serwuje się drogie paliwo, podwyżki VAT za żywność, a wkrótce podwyżki cen energii – oceniał.

-Zapowiedzi o oszczędnościach czy tanim państwie były kolejnym oszustwem wyborczym, a teraz mamy nowe Bizancjum, bo jednak skala zatrudnienia z wynagrodzeniem powyżej 10 tys. takiej liczby osób wskazuje na to, że praca w KPRM dziś staje się bardzo atrakcyjna – dodawał Sebastian Kaleta.

Czytaj też:
Tusk skomentował głosowania ws. aborcji. „To było planem minimum”
Czytaj też:
Wałęsa ma konkretną podpowiedź dla Tuska. „Wszelkimi siłami budować solidarność”

Opracował:
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna