Kaczyński uchylił rąbka tajemnicy. „Mam nadzieję, Beata, że się nie obrazisz”

Kaczyński uchylił rąbka tajemnicy. „Mam nadzieję, Beata, że się nie obrazisz”

Jarosław Kaczyński w Stalowej Woli
Jarosław Kaczyński w Stalowej Woli Źródło:PAP / Wojtek Jargiło
– Będziemy mieli bardzo mocne listy – stwierdził prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał, do PE wystartują zarówno "sprawdzeni" kandydaci, ale też nowe twarze. Kaczyński wywołał przy tym ze sceny dwa nazwiska i zdradził, że postawi kandydatom warunek.

Jarosław Kaczyński przemawiał w Stalowej Woli podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Prezes PiS wielokrotnie komplementował Lucjusza Nadbereżnego, prezydenta miasta, który kolejne wybory wygrał w pierwszej turze. – Przyjechałem tutaj, żeby podziękować. Podziękować tym wszystkim naszym rodakom, naszym obywatelom, którzy głosowali na PiS, którzy się nie ulękli, którzy się nie załamali – mówił. Apelował również do wyborców PiS, którzy w drugiej turze będą głosować w miejscach, gdzie partia Kaczyńskiego nie ma kandydata.

– W wielu miejscach jest tak, że naszego kandydata nie ma, nawet jeśli uzyskał bardzo dobry wynik, ale był trzeci. Tam też trzeba wybierać, trzeba mieć jakieś reguły tego wyboru. Mogę powiedzieć tyle, że jedna reguła musi być żelazna – podkreślił prezes PiS. – Nigdy z partią, która jest dzisiaj w Polsce źródłem zła. Nigdy z PO! Nigdy i nigdzie – dodał.

Kto na listach PiS do PE? Kaczyński: Będą bardzo mocne

Kaczyński mówił również o nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego. – Przed nami wybory europejskie, w których naprawdę będą się decydowały sprawy najważniejsze, bo jest perspektywa pewnej zmiany w Europie. Ale jest też pewien plan, z resztą od pewnego czasu realizowany – mówił Kaczyński. Jak dodał, jest to "zabójczy plan", którego "elementem jest Zielony Ład" i oznacza m.in. "upadek polskiego rolnictwa".

– Będziemy mieli bardzo mocne listy. Z ludźmi zarówno sprawdzonymi, tu naprzeciw mnie siedzi pani premier, rekordzista Europy jeżeli chodzi o ilość głosów zdobytych – mówił Kaczyński, niespodziewanie zwracając się do obecnej na sali Beaty Szydło. - Mam nadzieję, Beata, że się nie obrazisz – dodał. – Ale mamy także osobę, która uzyskała mniej, wyraźnie, ale też przeszło 400 tysięcy – dodawał. – Chodzi o Jadwigę Wiśniewską – doprecyzował Kaczyński.

Jak zapowiedział prezes PiS, na listach znajdą się także "zdolni i energiczni nowi ludzie", którzy "będą walczyć o to, żeby wynik był jak najlepszy". – Każdy, kto będzie kandydował z tej listy, będzie musiał podpisać pewną ilość punktów programowych. Nie będę tego jeszcze tutaj przedstawiał, bo są w tym momencie dwie koncepcje, dłuższa i krótsza – 12 punktów i 5 punktów. Ale w gruncie rzeczy chodzi o to samo. Żadnych zmian w traktach, żadnych zielonych ładów – podkreślił.

Prezes PiS nawołuje do udziału w marszu

Nawoływał również do udziału w marszu, który odbędzie się 10 maja. - Ten marsz w Warszawie zainicjowała "Solidarność", my mieliśmy inną datę, ale dziś jest taki czas, że nie ma co się dzielić – stwierdził. – Jeżeli chcemy dojść do końca tej drogi, jeżeli chcemy przejść ten marsz zwycięsko, to musimy stworzyć wielki biało-czerwony front – podsumował.

Czytaj też:
Lewica wybrała nową szefową sztabu. „Wyciągamy wnioski, ale idziemy dalej”
Czytaj też:
Kaczyński w ostrych słowach o Gomole. „Goebbelsowska propaganda”