"Chory" sukces Tuska

"Chory" sukces Tuska

Dodano:   /  Zmieniono: 
Długi szpitali wobec państwa zostaną umorzone. Na spłatę reszty państwo zaciągnie kredyt - zapowiada "Gazeta Wyborcza".

W środę w kancelarii premiera odbyło się spotkanie - dowiedziała się "GW". - Premier po raz pierwszy przyznał rację tym, którzy mówili, że reforma służby zdrowia nie uda się bez oddłużenia. Wcześniej nie chciał o tym słyszeć - zdradził gazecie polityk PO. Dotychczas Tusk powtarzał, że najpierw trzeba uszczelnić system finansowania zdrowia, a dopiero potem mówić o dodatkowych pieniądzach dla szpitali.

- Długów szpitali jest ok. 10 mld zł. Z czego 40-50 proc. to należności wobec skarbu państwa (ZUS, PFRON itp.). One zostaną umorzone - twierdzi rozmówca "GW". Reszta to niepopłacone faktury za leki, prąd czy sprzęt.

Rząd rozważa dwa warianty poradzenia sobie z tymi zobowiązaniami: wybrany bank skupiłby należności. Byłoby to traktowane jako pożyczka udzielona skarbowi państwa - np. na 20 lat; skarb państwa uruchomiłby specjalną linię kredytową dla samorządów, by mogły negocjować z wierzycielami swoich szpitali. - Doświadczenie uczy, że można zbić te długi nawet o 30 proc. Wierzyciele rezygnują np. z odsetek - zdradza polityk związany z PO.

Jeszcze nie zapadła decyzja, który wariant rząd wybierze. - Minister finansów dostał na to od premiera dwa tygodnie - mówi informator "GW".

Tymczasem plany PO wyciekły w przekręconej formie i od czwartku trwa awantura. A miały być ogłoszone po dopięciu na ostatni guzik za dwa tygodnie - jako wielki sukces rządu.

- Ktoś nas sprzedał. Teraz jesteśmy w defensywie - powiedział gazecie polityk PO. Rząd musiał ogłosić robocze plany: że chce zamienić w spółki wszystkie szpitale na mocy jednej ustawy. Opozycja natychmiast podniosła alarm, że to otwarcie drogi do prywatyzacji szpitali.