Karcer dla niegrzecznych dzieci

Karcer dla niegrzecznych dzieci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Uczeń, który nie stosuje się do uwag nauczyciela będzie na określony czas wyprowadzony z sali lekcyjnej. Swoją „kozę” odsiedzi w asyście pedagoga, szkolnego psychologa lub nauczyciela, który nie ma w tym czasie zajęć, czytamy w bułgarskim dzienniku „Monitor”.
Tak walkę ze złym zachowaniem uczniów widzi minister edukacji Daniel Wylczew. Projekt stosownej ustawy, kładący nacisk na dyscyplinę w szkołach, przedstawił wczoraj w parlamencie. Zakłada on także, że chuligan nie może opuścić szkoły wcześniej niż kończą się jego właściwe lekcje. Ma to zapobiec celowemu udawaniu się do „karceru".

Niesubordynowane dzieci będą musiały poza tym za karę sprzątać szkolne boisko i sale lekcyjne. Dodatkowo Wylczew chce przywrócić ocenę z zachowania. Nie podobają mu się też stroje uczniów, dlatego zbyt ekstrawagancko ubrana młodzież nie będzie wpuszczana na teren szkoły. Kary przewidziane są też dla rodziców, którzy nie wysyłają dzieci do szkoły (400-500 lewa). Ci którzy je wysyłają, będą za to mieli prawo do jednodniowego płatnego urlopu do wykorzystania na spotkanie z wychowawcą dziecka.

Jeśli jednak zmiany w prawie nie przyniosą pożądanych rezultatów i zachowanie bułgarskich uczniów się nie poprawi, może dojść do sytuacji, w której zabraknie sal na „kozy" i pedagogów do pilnowania dzieci.

mg