Sieci telefoniczne fałszują podpisy - ostrzega "Gazeta Wyborcza".
W Polsce kwitnie proceder podrabiania podpisów pod umowami o usługi telefoniczne. Robią to zdesperowani przedstawiciele handlowi, mający bardzo wyśrubowane normy ilości zawieranych, nowych umów z abonentami. Ten proceder jest trudny do udowodnienia, nie mówiąc już o znalezieniu winnego, który postawił parafkę za klienta.
Poszkodowane osoby dostają zawyżone rachunki, a gdy ich nie płacą są czasem zastraszane windykacją. Procedura odwoławcza jest długa, a sami operatorzy nie kwapią się z wyjaśnieniem sprawy. Sprawę można zgłosić do prokuratury, lecz trzeba na to poświęcić sporo czasu i energii. A i tak zawsze istnieje możliwość umorzenia sprawy.