Partie mobilizują posłów przed głosowaniem w sprawie wniosku "Solidarności" o rozpisanie referendum emerytalnego. Koalicja ma tylko jeden głos przewagi nad opozycją – informuje "Rzeczpospolita".
Gazeta wylicza, że w dniu głosowania prawdopodobnie zabraknie na sali Agnieszki Pomaski z PO, która akurat na 30 marca ma wyznaczony termin porodu. W głosowaniu nie weźmie też udziału Eugeniusz Kłopotek z PSL. Ludowcy tłumaczą, że Kłopotek ma "wcześniej ustalony ważny wyjazd", ale "Rzeczpospolita" ustaliła, że w rzeczywistości wyjechał na narty, aby nie brać udziału w głosowaniu - wcześniej zapowiadał, że nie zagłosuje przeciw wnioskowi o referendum.
- Dostaliśmy esemesy z bezwzględnym żądaniem obecności. Drugi raz w tej kadencji. Tak jak przed głosowaniem w sprawie Lotosu – przyznaje poseł PiS Zbigniew Girzyński. Dziennik przypomina, że głosowanie w sprawie wstrzymania prywatyzacji Lotosu było pierwszym ważnym głosowaniem w tej kadencji Sejmu, które zostało przegrane przez PO. Powód? W głosowaniu nie wzięła udziału część posłów koalicji. - Sprawa jest zbyt poważna i jeśli ktoś teraz nawali, to wyleci z klubu – zapowiada obecnie Sławomir Neumann z PO.
Na razie wygląda na to, że koalicja wygra, bo od głosowania wstrzyma się Ruch Palikota – podsumowuje gazeta.