Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński o „grupie Putina”. „Kłamca”

Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński o „grupie Putina”. „Kłamca”

Dodano: 
Na zdj. m.in. Jarosław Kaczyński, Zbigniew Bogucki i Tobiasz Bocheński
Na zdj. m.in. Jarosław Kaczyński, Zbigniew Bogucki i Tobiasz Bocheński Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jarosław Kaczyński pojawił się we wtorek na Placu marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej w pewnym momencie jak zwykle zabrał głos. Grupa protestujących usiłowała zagłuszyć przemówienie prezesa PiS.

– Szanowni państwo, nie byłem tutaj przez miesiąc. Okazało się, że po tym miesiącu jest wszystko po staremu. Grupa [Władimira – red.] Putina działa tutaj tak, jak dawniej – bezkarnie. I bez właściwej reakcji sił porządkowych. Także bez właściwej reakcji sądów. Bez właściwej reakcji polskiego państwa – państwa z dykty, które dzisiaj tutaj mamy – podsumował sytuację, stojąc dnia 10 marca przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej. W tle słychać było krzyki kontrmanifestujących: „Kłamca, kłamca”. Słowa te wywołały u prezesa Prawa i Sprawiedliwości negatywne emocje – a przynajmniej takie można było odnieść wrażenie po tym, że m.in. podnosił głos.

Poseł zapewniał zebranych, że opozycja „weszła na drogę ku temu, by to państwo [rządy Koalicji 13 Października – przyp. red.] przeszło do historii, haniebnej historii”. Zapowiedział „zbudowanie silnej Polski”. – I ona sobie z tą nędzną agenturą da radę – zaznaczył.

„Mimo tej furii, mimo tej nienawiści zwycięży Polska”

Podkreślił, że za rządów PiS (partia ogłosiła niedawno, że w wyborach parlamentarnych 2027 jako kandydata na premiera wystawi Przemysława Czarnka, byłego ministra edukacji narodowej) osoby zakłócające obchody miesięcznicy „znajdą się tam, gdzie powinni”. – Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. I to będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia. I będzie można spokojnie obchodzić co miesiąc to wszystko, co obchodzimy, pomimo tych wszystkich przeszkód. Mimo tej furii, mimo tej nienawiści – zwycięży Polska, zwycięży dobro, A to wszystko, co tutaj widzimy, przejdzie do haniebnej historii – mówił.

Podczas lutowej miesięcznicy smoleńskiej (czyli wydarzenia polegającego na uczczeniu każdego 10. dnia miesiąca ofiar wypadku w Rosji, w którym śmierć poniósł m.in. prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria – pierwsza dama) Kaczyński nie był obecny. Kwiaty pod pomnikiem złożył w jego imieniu były minister obrony narodowej – Mariusz Błaszczak.

Nie obyło się bez incydentów.

twitterCzytaj też:
Ujawniono kulisy decyzji Kaczyńskiego. To miała być zasłona dymna. „Nie zderzak. Czołg”
Czytaj też:
Czarnek skreśla Brauna, ale dla Mentzena ma cierpliwość? Tusk bez złudzeń: Trzy Konfederacje

Źródło: X/PiS, Onet