Ikonę jednej z najważniejszych i najczęściej czczonych postaci w katolicyzmie umieszczono wewnątrz Kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej, która znajduje się na Starym Mieście w Wilnie.
Matka Miłosierdzia – jak nazywają ją miejscowi – wspominana jest w KK 16 listopada (w tym roku dzień ten wypada w niedzielę). Najliczniejszą grupę wiernych, którzy biorą udział w uroczystościach religijnych i oddają jej część, stanowią Litwini i Polacy. Nasi rodacy w połowie miesiąca chętnie pielgrzymują do Wilna, by – zgodnie z tradycją – pokonać na kolanach schody prowadzące do obrazu w kaplicy.
Zbliża się ważny dzień. Katolicy będą wspominać Matkę Boską Ostrobramską
Ikona została najprawdopodobniej namalowana w pierwszej połowie XVII wieku. Początkowo miała bezpośrednio zdobić główną bramę wjazdową do Wilna i „strzec” stolicy. Towarzyszyła ona mieszkańcom miasta w trudnych chwilach – m.in. podczas moskiewskiego najazdu w 1655 i 1794 roku. W pewnym momencie na starym mieście wybudowano kaplicę, umieszczono w niej obraz, a kult Matki Boskiej z Ostrej Bramy zaczął szerzyć się wśród Polaków cz Litwinów.
Obraz przedstawia Maryję bez Dzieciątka, z dłońmi złożonymi do modlitwy. W 1927 r., dzięki papieżowi Piusowi XI, została ona uznana przez Watykan i koronowana, co tylko uwiarygodniło i umocniło jej pozycję w sercach katolików.
To jedno z najważniejszych miejsc w Europie Wschodniej. Kaplica niemal nigdy nie jest pusta
Do Matki Boskiej Ostrobramskiej wierni zwracają się właściwie przez cały rok – kaplica jest zamykana tylko na noc, w ciągu dnia nie brakuje ludzi, którzy zasiadają w ławach i modlą się m.in. o pokój w Europie (w obliczu wojny w Ukrainie).
Istnieje specjalna modlitwa – litania – którą odmawiają na zmianę z różańcem. „Matko Boska Ostrobramska w podwójnej koronie, módl się za nami. Matko Boska Ostrobramska, Orłem i Pogonią wyznacz nam trasę – trudną trasę, ale dobrze znaną. Daj nam dojść do Twego nieba poprzez Ostrą Bramę” – brzmi najbardziej znany fragment.
Czytaj też:
Rewolucja w kolędzie. Kolejna parafia z nowymi zasadamiCzytaj też:
Kryzys dojechał do Częstochowy. Redukcje etatów w fabryce pasów i poduszek
