Poważny wypadek bombowca podczas manewrów Zapad 2017

Poważny wypadek bombowca podczas manewrów Zapad 2017

Tu-22M3 (Backfire)
Tu-22M3 (Backfire) / Źródło: Wikimedia Commons / Vitaly V. Kuzmin
Rosyjski Tu-22M3 wypadł z pasa startowego podczas próby poderwania się do lotu. Miał wziąć udział w ćwiczeniach wojskowych Zapad 2017.

Opisywane zdarzenie miało miejsce 14 września w czwartek. Bombowiec dalekiego zasięgu Tu-22M3 wypadł z pasa startowego w bazie lotniczej Szajkowka w obwodzie kałuskim. Po wyjechaniu poza pas startowy maszyna upadła na kadłub. Uszkodzone zostały także liczne elementy podwozia. Jak zapewniają Rosjanie, w katastrofie nie zginął żaden z żołnierzy biorących udział w manewrach Zapad 2017. Tupolewy takie jak 22M3 biorą udział m.in. w walkach w Syrii. Ich nazwa w kodzie NATO do „Backfire”. Mogą przenosić maksymalnie 3 pociski manewrujące Ch-22, a ich maksymalna prędkość lotu to 2300 km/h. Mają zasięg do 6800 km.

Zapad

Manewry „Zapad” mają długą historię, bowiem Armia Radziecka po raz pierwszy zorganizowała takie ćwiczenia w 1973 roku. Największe z nich odbyły się w 1981 r. Trwały osiem dni i wzięło w nich udział ponad 100 tys. żołnierzy. W XXI wieku manewry miały miejsce w 2009 i 2013 r. Za każdym razem zakładały agresywny scenariusz. Symulowano m.in. wkroczenie na terytorium Polski. Podobnie jak teraz, państwa zachodnie próbowały ocenić realną liczbę wojskowych zaangażowanych w działania. Organizatorzy mówili o 12 tys. żołnierzy, ale szacuje się, że mogło być ich co najmniej dwa razy więcej.

Oficjalny plan tegorocznych manewrów, który można znaleźć na stronie rosyjskiego MON-u zakłada, że w ćwiczeniach weźmie udział łącznie 12,7 tys. żołnierzy (7,2 tys. z Białorusi oraz około 5,5 tys. z Rosji). Wykorzystanych zostanie 700 jednostek sprzętu. Na terenie Białorusi ma znaleźć się 3 tys. rosyjskich wojskowych. Białoruski resort obrony niedawno przedstawił szczegółowy scenariusz ćwiczeń. Plan zakłada fikcyjny konflikt, który opisano jako „próbę destabilizacji sytuacji na Białorusi i wywołania konfliktu wewnątrz państwa związkowego przez siły fikcyjnych Wejsznorii, Besbarii i Lubenii”. Wejsznoria ma znajdować się na północnym zachodzie realnej Białorusi. Z kolei Besbaria i Lubenia mają graniczyć z Wejsznorią od północnego zachodu i znajdować się częściowo na terytorium Polski i państw bałtyckich. Scenariusz zakłada, że to właśnie stamtąd miałyby atakować wrogie siły. Manewry podzielono na dwa etapy: izolację obszarów zajętych przez napastnika i ochronę strategicznych obiektów, a następnie wyparcie przeciwnika.

Czytaj także

 3
  • Bardzo dobrze.. Putin powinien mieć ze sobą czerwony guzik nawet wtedy, gdy idzie do kibelka.. Wszyscy wiemy do czego są zdolne Stany Podzielone, (dawniej Zjednoczone.. ha ha), i ich pudelki z wścieklizną.. zwane NATO..
    Odpowiedz
    • Smutne moskale bez wzruszenia pija dalej denaturat i se mowia
      " Czy to pucin czy razpucin nas eto mnogo a od stulecia tragiczna
      przedwczesna gwaltowna smierc niesprawiedliwa to jest normalne .
      • ciekawe, co targał .