WikiLeaks podejmowało próby przekonania syna Trumpa do przekazania zeznań podatkowych ojca. Poinformowało również polityka o ustaleniu tożsamości osoby odpowiedzialnej za założenie strony internetowej „putintrump.org”, z treściami kompromitującymi kandydata na fotel prezydenta USA. Syn Trumpa oznajmił, że nie wie kim jest autor witryny. Następnie miał on poinformować ojca o zainicjowaniu kontaktu przez WikiLeaks.
W przypadku ujawnienia rozliczenia podatkowego Donalda Trumpa, WikiLeaks obiecywało odniesienie konkretnych korzyści w kampanii prezydenckiej. Pojawił się argument, że gdyby portal ujawnił dokumenty podatkowe, mógłby uchodzić za wiarygodny i bezstronny, co nadawałoby większą siłę atakom na Hillary Clinton ze strony WikiLeaks. Donald Trump junior odpowiedział tylko dwa razy na wiadomości. W sprawie przekazania zeznania podatkowego nie odpisał nic. Portal zaproponował także, aby w przypadku przegranej w wyborach, sztab Donalda Trumpa oświadczył, że wynik wyborów został sfałszowany.
Ujawnione przez Trumpa informacje skrytykował na Twitterze Julian Assange i zapewnił, że artykuł w The Atlantic Magazine bazuje na wiadomościach poddanych obróbce i nie oddających kontekstu konwersacji.
WikiLeaks odegrało dużą rolę w prezydenckiej kampanii. W lipcu 2016 roku portal ujawnił maile Hillary Clinton, wykradzione z serwera Narodowego Komitetu Demokratów, co przyczyniło się do przegranej kandydatki na prezydenta.
