Ksiądz podczas mszy wyjawił, że jest gejem. Dostał od parafian owację na stojąco

Ksiądz podczas mszy wyjawił, że jest gejem. Dostał od parafian owację na stojąco

Gregory Greiten
Gregory Greiten / Źródło: Facebook
Ksiądz z parafii rzymskokatolickiej w Milwaukee przyznał się przed parafianami do tego, że jest homoseksualistą. Zgromadzeni na niedzielnej mszy wieczornej w parafii św. Bernadetty, zgotowali mu zaraz po tym owacje na stojąco. Gregory Greiten podkreśla, że chce w ten sposób przełamać milczenie gejów w duchowieństwie i pozwolić im odzyskać swój głos.

Zanim ksiądz przyznał się do tego, że jest homoseksualistą, spotkał się w ramach omówienia tego kroku z arcybiskupem Milwaukee Jeromem Listeckim – podał rzecznik archidiecezji.

Po tym, jak ksiądz Gregory Greiten poinformował parafian podczas niedzielnej mszy, że jest gejem, zgotowali mu oni owację na stojąco. Napisał ponadto na ten temat artykuł, który w poniedziałek pojawił się w „National Catholic Reporter”. Greiten zaznacza, że ujawnił swoją orientację seksualną, ponieważ chce być wzorem dla innych. Powiedział, że chce przełamać milczenie duchowieństwa w tej sprawie i oddać innym duchownym ich własny głos. – Będę taką osobą, jaką stworzył mnie Bóg – mówi. – W moim życiu kapłańskim i w trakcie służby, którą pełnię, pomogę wszystkim, bez względu na to, czy ta osoba jest gejem czy heteroseksualistą, biseksualistą czy osobą transseksualną. Aby każda z nich mogła być sobą i żyć w pełni, na podobieństwo Boga – tłumaczy.

Greiten pisze, że „milczenie Kościoła wobec homoseksualnych księży utrwala toksyczny wstyd i wciąż rosnącą tajemnicę”. – Kościół potrzebuje zdrowych wzorców dla księży, którzy walczą z tym, aby pogodzić się ze swoją orientacją seksualną – podkreśla.

Arcybiskup Milwaukee Jerome Listecki poinformował w oświadczeniu wydanym w poniedziałek, że „wspiera ojca Greitena w jego osobistej podróży”. „Jak naucza Kościół, osoby posiadające pociąg seksualny do tej samej płci, muszą być traktowane ze zrozumieniem” – zaznaczył.

Czytaj także

 5
  •  
    Jak niewiele dziś trzeba, aby dostać "owację na stojąco". Wystarczy pedałować
    • Krok absurdalny .KK nakłada na księży obowiązek celibatu, czyli powstrzymywanie się od aktywności płciowej. Każdej - rozumiem. Ten ksiądz, jeżeli jest homoseksualny, to owszem, ale z pracy przy ołtarzu wynocha. Nie da się korzystać i tu i tam, bo to jest sprzeczne. Jeżeli zaś celibat dotyczy aktywności hetero, to inna jest dozwolona?
      • Oczywiście zamiast się tym chwalić powinien niezwłocznie ustąpić ze stanu duchownego gdyż występuje przeciw naukom, które głosi ale Kościół Katolicki upada i dąży do rozłamu na jakąś komunistyczną „postępową” sektę oraz Kościół wierny naukom Chrystusa po drugiej stronie.
        •  
          W Bibli wyrażnie jest pokazane że Bóg uważa homoseksualizm za grzech.
          Kpł 18:22.24-25.29 22. Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
          Kpł 20:13 13. Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.
          Rz 1:25-28.32 25. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
          26. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.
          27. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.
          Pomijając już że doktryna kościoła nakazuje życie duchownych w celibacie to jak ksiądz może z jednej strony głosić słowo boże a z drugiej udowadniać że ten na górze to się nie zna albo po pijaku te cytaty napisał. Nie każdy musi być księdzem i na pewno nie powinien być to wygodny sposób życia z cudzych datków dla hipokrytów.
          •  
            Skoro ksiądz ma żyć w celibacie dla nie zorientowanych nie bzykać, to co za różnica kogo nie bzyka. Natomiast nie rozumiem standing ovation od parafian za co ? Za to ze nie bzyka ale chciałby dajmy na to wikarego, czy za to ze bzyka kolegę z seminarium, kto może bić brawo księdzu sodomicie, jaki biskup może to pochwalać, i nazywać podróżą, chyba ze na msze przyszli sami sodomici.