Atak nożownika na policjantów we Francji. Co najmniej cztery ofiary

Atak nożownika na policjantów we Francji. Co najmniej cztery ofiary

Francja. Komisariat Policji
Francja. Komisariat Policji / Źródło: Shutterstock
Według najnowszych informacji liczba ofiar ataku nożownika na posterunek policji w Paryżu wzrosła do czterech. Sam napastnik został zabity przez policjantów

Mężczyzna wszedł na teren komendy głównej policji na Ile-de-la-Cité około godziny 13 i rzucił się na dwie pracujące tam w administracji kobiety i innych funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli strzałami z broni służbowej. Napastnik zginął na miejscu. Z biegiem minut dochodziły kolejne informacje o innych poszkodowanych. Początkowo mówiło się jedynie o rannych, później o jednej ofierze śmiertelnej, a po godzinie 14:30 portal France Bleu podał, że nie żyją cztery zaatakowane osoby.

Co było powodem ataku?

Mężczyzna był pracownikiem administracyjnym policji z 20-letnim stażem. – Był wzorowym pracownikiem. Nic nie wskazywało, że są powody do obaw – komentował Loïc Travers ze związku zawodowego policjantów. Przedstawiciel stowarzyszenia Policiers en colère (Policjanci są wściekli - red.) Christophe Crépin w rozmowie z mediami stwierdził, że powodem zachowania napastnika był prawdopodobnie spór płacowy z jego przełożonymi.

Postulaty policjantów

W środę w Paryżu odbywała się wielotysięczna manifestacja policjantów, którzy chcieli zwrócić uwagę na swoje trudne warunki pracy - dużą presję i nadgodziny wynikające m.in. z konieczności zabezpieczania trwających od niemal roku protestów „żółtych kamizelek”. Portal The Local France podaje, że tylko w 2019 roku aż 50 funkcjonariuszy popełniło samobójstwo.

Prezydent i premier na miejscu

Na miejsce udał się minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner, premier Édouard Philippe, mer Paryża Anne Hidalgo i prezydent Emmanuel Macron. Ofiary uczcili minutą ciszy przedstawiciele Zgromadzenia Narodowego.

W zamieszczonym na Twitterze wpisie Anne Hidalgo wyraziła współczucie dla rodzin ofiar. Zapewniła, że zamordowanych opłakuje cały Paryż.

Ze względów bezpieczeństwa czasowo zamknięta została pobliska stacja metra Cité z linii czwartej.

Czytaj także:
Chełm. Rodzice krytykują policję i prokuraturę. „Czekacie, aż zgwałci dziecko?”

Źródło: France Bleu

Czytaj także

 1