Wojna na Ukrainie. „Duże zagrożenie ofensywą Białorusi na Wołyń”

Wojna na Ukrainie. „Duże zagrożenie ofensywą Białorusi na Wołyń”

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin
Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin Źródło: Shutterstock / Asatur Yesayants
Sztab Generalny Sił Zbrojnych stwierdził, że istnieje duże zagrożenie ofensywą z Białorusi w kierunku Wołynia. Agresja miałaby nastąpić w ciągu 1-2 dni.

O możliwym dołączeniu Białorusi do wojny po stronie Rosji informuje portal Ukraińska Prawda, powołując się na Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy oraz informatorów w wywiadzie i służbach bezpieczeństwa. „Zagrożenie ofensywą ze strony Republiki Białorusi na kierunku wołyńskim ocenia się jako wysokie” – poinformował Sztab Generalny. Równocześnie podkreślono, że siły ukraińskie są gotowe do odparcia ataków.

Z danych wywiadu, do których wgląd mieli dziennikarze Ukraińskiej Prawdy wynika, że Białoruś przystąpi do wojny z Ukrainą po stronie Rosji w ciągu najbliższych 1-2 dni. Decyzja miała zostać podjęta mimo oporu zwykłych wojskowych i mieszkańców Białorusi.

Wojna na Ukrainie. Co zrobi Łukaszenka?

Informator ze służb bezpieczeństwa twierdzi z kolei, że Białorusini mogą na Ukrainie posłużyć za „mięso armatnie”, Jak podkreślał, żołnierze nie mają doświadczenia bojowego ani zrozumiałych dla nich powodów, by iść na wojnę z Ukrainą.

W sobotę Aleksander Łukaszenka przekonywał, że „nie popiera żadnych działań wojennych”, ale Białoruś jest „w każdej sytuacji” sojusznikiem Rosji. – Rosja sama temu sprosta, bo ma wystarczający potencjał – mówił o inwazji na Ukrainę. Stwierdził też, że Białoruś „niczego dodatkowego by nie wniosła”.

Sygnał alarmowy ze strony dyplomatów

O „sygnale alarmowym”, który stanowi opuszczenie przez personel ambasady Białorusi terytorium Ukrainy, mówi w niedzielę Wadym Denysenko. W opinii doradcy szefa MSW ryzyko zaangażowania się białoruskiej armii w konflikt wzrosło do poziomu 60 do 40 proc. – Jeszcze temu to było 40 do 60 – wskazał.

Zdaniem Denysenki, białoruski dyktator stara się uniknąć jednak za wszelką cenę wejścia w zbrojny konflikt. – Myślę jednak, że Łukaszenka zrobi wszystko, aby nie angażować armii białoruskiej w bezpośrednie działania wojenne. Jego armia jest stosunkowo niewielka, cała armia Białorusi liczy około 40 tysięcy ludzi – tłumaczył Denysenko. Jak wyjaśnił, wliczany jest w to także personel techniczny.

Czytaj też:
Putin już nie pomoże? Gen. Skrzypczak dla „Wprost”: wieść o nowym wojsku roznosi się lotem błyskawicy

Źródło: Ukraińska Prawda
 0

Czytaj także