Ogień pojawił się w poniedziałek wcześnie rano w magazynie znajdującym się w miejscowości Wołokołamsk w obwodzie moskiewskim, około 130 km na północny zachód od stolicy. Pożar objął powierzchnię 2500 metrów kwadratowych – informują rosyjskie media, powołując się na komunikat Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji. Nie ma informacji o zabitych i rannych.
Na zdjęciach i materiałach wideo, które trafiły do mediów społecznościowych, widać kłęby gęstego, czarnego dymu unoszące się nad miastem. Z ogniem walczy kilkudziesięciu strażaków i 16 sztuk sprzętu. Przyczyny pożaru nie są na razie znane.
Seria tajemniczych pożarów
Od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę w Rosji miało miejsce już kilka potężnych pożarów. W piątek 9 września około godziny 19:30 czasu lokalnego pożar wybuchł w centrum handlowym w mieście Ufa, około 1500 kilometrów na wschód od Moskwy. Ogień rozprzestrzenił się na powierzchnię blisko 1500 metrów kwadratowych.
Z kolei na początku sierpnia ogień pochłonął gigantyczny magazyn firmy Ozon w mieście Istra. Pożar szybko się rozprzestrzenił i objął 50 tysięcy metrów kwadratowych magazynu. Zawalił się dach i jedna ze ścian. Źródła TASS w służbach ratowniczych wskazywały, że pożar rozprzestrzenił się na taką skalę ze względu na spóźnioną informację o pojawieniu się ognia i duże obłożenie magazynu.
Pożary lasów
W ostatnich tygodniach Rosjanie walczyli także z szalejącymi pożarami lasów. Pod koniec sierpnia dym i zapach spalenizny dotarł nawet do Moskwy. W rejonie stolicy utrzymywały się wówczas wysokie temperatury, sięgające nawet 33 stropnic Celsjusza. W związku z tym ogłoszono „pomarańczowe” alerty, a torfowiska objęto specjalną kontrolą.
Czytaj też:
Płonie amunicja w Rosji. Władze obwodu mówią o „efekcie soczewki”
